"Lepszy brąz na szyi niż na gaciach". Medalista MP cytuje Drabika

Daniel Kaczmarek z Unii Leszno pogodził faworytów i niespodziewanie został młodzieżowym mistrzem Polski na żużlu. Na podium znaleźli się również Paweł Przedpełski oraz Bartosz Smektała. Co po zawodach mieli do powiedzenia medaliści sobotniego turnieju?

Daniel Kaczmarek (Unia Leszno, złoty medal):

- Bardzo się cieszę, że udało mi się zdobyć złoto. Przed finałem nawet nie myślałem o podium, moim celem była pierwsza piątka. O złotym medalu zadecydował piąty bieg, w którym wygrałem z Bartkiem Smektałą. Gdyby on był drugi, a ja trzeci, teraz pewnie on byłby mistrzem. Wczoraj pomogłem tylko Bartkowi w zdobyciu złotego medalu MMPPK, dzisiaj również udało nam się razem stanąć na podium. Ciężko wyobrazić sobie lepszy weekend. Teraz przede mną dwa dni odpoczynku i we wtorek kolejne zawody młodzieżowe. Czas na dłuższy odpoczynek przyjdzie po sezonie.

Paweł Przedpełski (Get Well Toruń, srebrny medal):

- Lubię tutaj jeździć, bo ten tor jest fajny do walki. Jest na nim sporo ścieżek i jest też bezpieczny. Padająca mżawka w ogóle nam nie przeszkadzała. Srebrny medal to duży powód do zadowolenia. Co prawda mistrzostwa młodzieżowego już nie zdobędę, bo to mój ostatni rok w kategorii juniorów. Trochę szkoda, ale przede mną jeszcze wiele lat jazdy.

Bartosz Smektała (Unia Leszno, brązowy medal):

- Jak powiedział kiedyś tata Maksa Drabika: lepszy brąz na szyi niż brąz na gaciach. Cieszę się z tego medalu. Myślę, że deszcz paradoksalnie polepszył ten tor. Chciałem podziękować teamowi, sponsorom i rodzinie. Fajnie, że wiozę do domu dwa medale i muszę sprostować wypowiedź Daniela: w zawodach drużynowych jeden zawodnik nic nie jest w stanie ugrać, tak że gdybym nie miał wczoraj w finale MMPPK wsparcia kolegów, moja zdobycz punktowa zdałaby się na nic. Wracając do dzisiejszego finału, w Częstochowie zawsze dobrze się czuję i mam nadzieję, że kibicom zawody również się podobały.

Więcej o: