Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:0. Jan Urban: Nowi piłkarze potrzebują jeszcze czasu

- Kontrolowaliśmy mecz, rozegraliśmy niezłe spotkanie i możemy żałować, że zabrakło nam bramki, bo sytuacje do strzelenia były dobre - powiedział trener Lecha Poznań Jan Urban po bezbramowo zremisowanym meczu ze Śląskiem Wrocław.

Szkoleniowiec Lecha zdecydował się zmienić ustawienie i zagrać dwójką napastników. - Pierwsze kolejka, pierwsze spotkanie zawsze jest jakąś niewiadomą dla każdego zespołu. Wiadomo, że w okresie przygotowawczym próbuje się różnych wariantów. My dzisiaj zdecydowaliśmy się grać dwójką napastników i już w drugiej minucie mieliśmy świetną okazję Robaka do zdobycia bramki. Przynajmniej w pierwszej połowie zasłużyliśmy na bramkę - powiedział trener Jan Urban po spotkaniu. - Nicki i Marcin dobrze wyglądają na treningach, stąd takie ustawienie. Nie mieliśmy też zbyt dużego wyboru. Zresztą Marcin często grał cofnięty, zwłaszcza gdy nie mieliśmy piłki. To, że gra się dwójką napastników to jedno, ale do nich muszą też dochodzić piłki, stąd nasze obawy by nie przegrać walki o piłkę w środku pola. Zarówno Nicki, jak i Marcin mieli swoje okazje, mam nadzieję, że w kolejnych meczach je wykorzystają.

Od pierwszych minut w meczu ze Śląskiem nie zagrał żaden z nowych piłkarzy Kolejorza. Dlaczego? - Bo tak - odparł zapytany szkoleniowiec Kolejorza, ale zaraz wyjaśnił: - Muszą poznać ekstraklasę, nie musimy ich od razu rzucać na głębokie wody. To, że Lasse Nielsen zagrał w Superpucharze nie oznacza, że musiał zagrać znów. Radek Majewski będzie miał swoje szanse. On przychodzi z ligi greckiej, gdzie gra się bardzo technicznie, nie ma tyle kontaktów z przeciwnikiem. W wielu momentach widziałem, że potrzebuje trochę czasu, stąd taka decyzja.

źródło: Okazje.info

Więcej o: