Lech Poznań - Zagłębie Lubin 3:0. Radosław Majewski: Fizycznie i psychicznie jesteśmy gotowi

- Myślę, że zdaliśmy egzamin przed Superpucharem: nie straciliśmy bramki, trzy zdobyliśmy, więc chyba dobry to był występ i w jakiś sposób jesteśmy usatysfakcjonowani - mówi nowy pomocnik Lecha Poznań Radosław Majewski po wygranej 3:0 z Zagłębiem Lubin.

Sobotni sparing na stadionie w Grodzisk Wlkp. oglądało kilkadziesiąt osób. To właśnie na tutejszym stadionie Radosław Majewski rozpoczynał przygodę z ekstraklasą po transferze ze Znicza Pruszków w 2007 roku. - Niewiele się tu zmieniło przez ten czas, nadal jest tu świetna baza treningowa, bardzo dobre boisko. Wszystko fajnie wygląda, aczkolwiek można byłoby odmalować niektóre rzeczy - mówi z uśmiechem i dodaje: - Ludzi było tyle, co na ligę tu przychodziło, więc wszystko mi się przypomniało. Ostatni rok spędziłem w Grecji i też tyle ludzi było na trybunach.

Dla Lecha Poznań był to jedyny sparing po powrocie z obozu przygotowawczego. Rywale zagrali rezerwowym składzie, bo pierwszy zespół ma za sobą występ w eliminacjach do Ligi Europejskiej. - W takich sparingach chodzi o to, żeby jak najlepiej przygotować się do sezonu pod względem fizycznym. Wynik na tym etapie nie liczy się, aczkolwiek, gdy się wygrywa 3:0, to jest dodatkowa radość i lepsze nastawienie przed kolejnym meczem. Myślę, że zdaliśmy egzamin przed Superpucharem: nie straciliśmy bramki, trzy zdobyliśmy, więc chyba dobry to był występ i w jakiś sposób jesteśmy usatysfakcjonowani - mówi Radosław Majewski.

Były reprezentant Polski nie chce oceniać siły zespołu, ani porównywać poziomu gry do tego z 2009 roku, gdy wyjeżdżał z Polonii Warszawa do Anglii. - Wszystko zweryfikuje liga, gdy przyjdą ludzie, będzie inny poziom mobilizacji, presji na nas i adrenaliny. Teraz mamy się przygotować do sezonu i próbować zgrać z zespołem. Myślę, że jako drużyna jesteśmy fizycznie i psychicznie gotowi do sezonu. Ten sparing chyba to potwierdza - mówi nowy środkowy pomocnik Kolejorza. Radosław Majewski jako jeden z niewielu lechitów spędził w sobotę 90 minut na boisko. Większość grała tylko pół meczu z Zagłębiem. - Te minuty mi się przydadzą, bo sezon w Grecji skończyłem w połowie kwietnia - tłumaczy.

Już w czwartek Lech Poznań zagra z Legią Warszawa o Superpuchar Polski. - To bardzo dobrze, że zaczynamy sezon taki meczem, będzie odpowiednia atmosfera, a zdobyciem pucharu możemy sobie ułożyć sezon. Już nie mogę się doczekać tego spotkania - mówi Radosław Majewski.

Więcej o: