Jesteśmy w ćwierćfinale Euro 2016!!! Mecz Polska - Szwajcaria oglądaliśmy we wrocławskich pubach [ZDJĘCIA]

Podczas meczu Polska - Szwajcaria na EURO 2016 Aleja Kibica na Bielanach, restauracje, kluby oraz puby w centrum Wrocławia były wypełnione kibicami dopingującymi naszą reprezentację. Po bramce Krychowiaka z rzutu karnego, która dała nam awans do ćwierćfinału, zapanowała euforia.

Spotkanie Polski ze Szwajcarią decydowało o awansie do ćwierćfinału Euro 2016. Jak podczas wszystkich meczów Polaków na Mistrzostwach Europy kluby, puby oraz restauracje na wrocławskim Rynku i okolicach ul. Włodkowica, w których można było obejrzeć mecz ze Szwajcarią, wypełnione były fanami futbolu.

Jak zwykle najwięcej kibiców zgromadziło się w Alei Kibica przed centrum handlowym na Bielanach Wrocławskich. Tam w specjalnej Alei Kibica na ogromnym ekranie transmitowane są wszystkie mecze Euro 2016.

Podczas spotkań Polaków Aleja wypełnia się fanami naszej reprezentacji. I tak też było oczywiście podczas dzisiejszego spotkania Polski ze Szwajcarią. Wielu z kibiców ubranych w koszulki reprezentacji Polski, z flagami oraz biało-czerwonym szalikami. Jak zwykle kilkuset kibiców na początku odśpiewało Mazurka Dąbrowskiego, a już po chwili większość z rozpaczy złapała się za głowę. Tak kibice zareagowali na pudło Arkadiusz Milika z pierwszej minuty spotkania.

- Niemożliwe, jak sytuacje on marnuje na tych mistrzostwach - z niedowierzaniem kręcił głową młody chłopak.

Ale dobra gra Polaków w pierwszej połowie spowodowała, że nastroje wśród fanów były optymistyczne, pełne wiary.

Momentami ludzie w strefie ożywiali się - wówczas ktoś intonował skandowanie: - Polska, biało-czerwoni! Inni tez skandowali przez kilka sekund, a potem wracali do oglądania meczu.

Euforia ogarnęła wszystkich, gdy pod koniec pierwszej połowy Kuba Błaszczykowski trafił do siatki.

- Jeeeeeeesst, goooooooooollll! Brawo Kuba!!! - krzyczeli ludzie i przybijali sobie "piątki".

- Niesamowity jest ten Błaszczykowski. W reprezentacji nigdy nie zawodzi - tłumaczył jeden z mężczyzn stojącemu obok koledze.

Znacznie spokojniejsza atmosfera panowała w The Winners Pub w centrum Wrocławia, który całkowicie wypełnili kibice naszej reprezentacji. Tam w większym skupieniu oglądano transmisję z Saint-Etienne. Tam praktycznie nikt nie krzyczał, ale emocje i nerwy były odczuwalne.

Zwątpienie przyszło w końcówce meczu, kiedy Szwajcarzy doprowadzili do remisu 1:1. Po pubie przeszedł jęk rozczarowania, a potem zapadła cisza.

Przerwę przed dogrywką cześć kibiców wykorzystała na wyjście na zewnątrz na papierosa. Podobnie było przed serią rzutów karnych.

Emocje sięgnęły zenitu, gdy dogrywka zakończyła się remisem 1:1, a wygranej i awansie do ćwierćfinału decydowały rzuty karne. Każdy karny wykorzystany przez Polaków kwitowanych był radosnym okrzykiem: Jeeeeest!

Ale prawdziwa euforia zapanowała po tym, gdy Grzegorz Krychowiak wykorzystał decydującego karnego, zapewnił Polakom zwycięstwo i awans do ćwierćfinału Euro 2016.

- Jeeeeeeest! - Polska! Polska! - cieszyli się kibice,

Polskich fanów czekają kolejne wielkie emocje. Teraz w ćwierćfinale Euro w czwartek o godz. 21. w Marsylii Polska zagra ze zwycięzcą spotkania Chorwacja - Portugalia..

Więcej o: