Marcel Gecov nie jest już piłkarzem Śląska. Rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron

Marcel Gecov odszedł ze Śląska. Czeski pomocnik rozwiązał kontrakt z klubem za porozumieniem stron - informuje oficjalna strona internetowa WKS-u.

Dni Gecova przy Oporowskiej były policzone, po tym jak zawodnik nie pojawił się na pierwszym treningu Śląska przed nowym sezonem.

- Gecov nie stawił się na pierwszym treningu. Nie wiem jaki był powód. Nie kontaktował się ze mną w tej sprawie. Przekazałem kierownictwu klubu, że piłkarz nie pojawił się na pierwszych zajęciach. Co dalej wydarzy się w sprawie Gecova, to już sprawa kierownictwa klubu - mówił dziennikarzom po jednym z treningów trener Śląska Mariusz Rumak.

Szefowie klubu skontaktowali się z samym zawodnikiem oraz jego agentem i usłyszeli, że ten chce odejść ze Śląska. - Gecov mówi, że jest nieszczęśliwy we Wrocławiu i chce stąd odejść. My też jesteśmy nieszczęśliwi. Rozważamy zwolnienie dyscyplinarne, bo przecież obowiązuje go kontrakt z naszym klubem, a złamał jego ustalenia - tłumaczył w minioną środę dyrektor sportowy Śląska Wojciech Błoński.

Marcel Gecov do Śląska trafił przed sezonem 2015/16. Do polskiej ligi trafił jako były zawodnik m.in. rumuńskiej Steauy Bukareszt i belgijskiego KAA Gent. W swoim CV miał również epizod w lidze angielskiej. W sezonie 2011/12 reprezentował barwy londyńskiego Fulham. Na boiskach angielskiej ekstraklasy zagrał zaledwie sześć minut (dwa mecze). Dwa występy zanotował też w Lidze Europy (m.in. w spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków) i w Pucharze Ligi przeciwko Chelsea (porażka Fulham po rzutach karnych).

W minionym sezonie w Śląsku zagrał łącznie 28 spotkań, w których zdobył jedną bramkę (trafienie w Pucharze Polski). Jego kontrakt ze Śląskiem obowiązuje do czerwca 2017 roku.

Więcej o: