Pszczółki się wzmacniają. Skrzydłowa z Antypodów, rozgrywająca z USA

Zespół zdobywczyń Pucharu Polski, występujących TBLK koszykarek Pszczółki AZS UMCS zasiliły trzy nowe zawodniczki - Australijka, Amerykanka i Polka.

W tym sezonie drużyna trenera Krzysztofa Szewczyka przystąpi do rozgrywek znacznie przebudowana. Z poprzedniej drużyny nowe kontrakty podpisały cztery zawodniczki: Kateryna Dorogobuzova, Marta Jujka, Dominika Owczarzak i Olivia Szumełda-Krzycka. Natomiast z lubelskim zespołem pożegnały się Leah Metcalf, Agata Szczepanik, Jhasmin Player, Drey Mingo, Jhasmin Player oraz Agnieszka Makowska.

W ich miejsce do akademickiego klubu dołączą Tess Madgen z Australii, Aliyyah Handford (USA) i Dorota Mistygacz. Pierwsza z nich jest reprezentantką swojego kraju i stoi przed szansą wyjazdu na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Ma 26 lat i 180 cm wzrostu. Występuje na pozycji skrzydłowej, ale także może grać jako rzucająca obrończyni. W swojej dotychczasowej broniła barw m.in. Australian Institute Of Sport, Bendigo Spirit i Melbourne Boomers. Madgen przez krótki okres występowała także w WNBA, a konkretnie w Phoenix Mercury. Jest dwukrotną brązową medalistką Uniwersjady.

Z kolei Handford liczy sobie 22 lata i mierzy 175 cm. Gra na pozycji rozgrywającej. Jest absolwentką St. John's University i grała w akademickiej drużynie Red Storm, której była liderką i najlepszą snajperką. Została też wybrana w trzeciej rundzie draftu WNBA i z nr 27. trafiła Connecticut Sun. Klub ten nie zdecydował się jednak na jej zatrudnienie.

Natomiast 23-letnia Mistygacz w minionym sezonie grała we wrocławskiej Ślęzie, a wcześniej występowała m. in. w MUKS-ie Poznań i CCC Polkowice, gdzie pracowała z trenerem Szewczykiem. Gra na pozycji skrzydłowej i ma 184 cm wzrostu.

Aby całkowicie zamknąć kadrę potrzeba jeszcze dwóch zawodniczek - podkoszowej i takiej, która mogłaby zagrać na pozycji cztery względnie pięć. W tej chwili klub poszukuje takich koszykarek.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU