Porażka Broni na pożegnanie z III ligą. 1:0 dla Sokoła w Radomiu

Piłkarze Broni Radom nie sprostali Sokołowi Aleksandrów Łódzki, przegrywając na swoim boisku 0:1. W drugiej części radomianie mieli fantastyczną okazję na co najmniej remis, ale rzutu karnego nie wykorzystał Piotr Nowosielski.

Garstka widzów przyszła na pożegnalny mecz piłkarzy Broni w III lidze. Na skutek szykowanej reformy rozgrywek Broniarze zajmą 11 miejsce, już wcześniej tracąc szansę na utrzymanie się na tym szczeblu (w nowej III lidze z grupy łódzko - mazowieckiej zagra tylko osiem ekip). Ale pojedynku z czołowym Sokołem (ostatecznie uplasował się na trzeciej pozycji, a wcześniej długo prowadził w tabeli) radomianie nie zamierzali odpuszczać. Pierwsze minuty to optyczna przewaga podopiecznych trenera Dariusza Różańskiego, która jednak nie została udokumentowana golem. Najbliżej trafienia miejscowi byli po akcji Adriana Dziubińskiego. Pomocnik ograł na skrzydle dwóch piłkarzy, po czym ostro dośrodkował w pole karne. Niestety dla zespołu z Radomia, defensorzy w porę zażegnali niebezpieczeństwo. Nieco wcześniej solową akcję przeprowadził Michał Bojek. Będąc z piłką w polu karnym przewrócił się. Broniarze domagali się karnego, jednak arbiter nie zdecydował o podyktowaniu jedenastki.

Tymczasem rywale podkręcili tempo w ofensywie w końcówce pierwszej połowy. Próbowali zwłaszcza strzałów z dystansu i groźnych dośrodkowań w pole bramkowe radomian. Tuż przed przerwą gracze z Aleksandrowa dopięli swego. Pawła Młodzińskiego pokonał strzałem głową Patryk Pietrasiak.

Po zmianie stron Broń zabrała się solidnie do odrabiania strat. Składne akcje w 47, 56 i 65 minucie choć pachniały golem wyrównującym, to jednak tak się nie stało. Na przeszkodzie Dziubińskiemu, a także Piotrowi Nowosielskiemu i Wiktorowi Kupcowi stanął bramkarz Sokoła Karol Domżal. Golkiper Sokoła bronił z wyczuciem. Ale i on nie mógł nic wskórać na nieco kwadrans przed końcem. Wówczas miejscowi zaproponowali najładniejszą akcję spotkania. Dawid sala podał do Dominika Leśniewskiego. Ten w pełnym biegu dograł do Kamila Czarneckiego. Napastnik Broni został sfaulowany, a że działo się to w polu karnym, to sędzia wskazał na wapno. Do futbolówki podszedł Nowosielski. Co prawda zmylił bramkarza, ale trafił w słupek! Mimo ambitnej postawy radomianie nie dali rady doprowadzić do remisu.

Broń Radom - Sokół Aleksandrów Łódzki 0:1 (0:1). Bramka: Pietrasiak (45.).

Broń: Młodziński - Jakubczyk, Kupiec, Sala, Dobosz, Leśniewski (74. Kimura), Sałek, Dziubiński, Bojek, Nowosielski, Czarnecki.

Więcej o: