Piłkarski maraton Stomilu: wyjazd do Sosnowca

Prawie 500 kilometrów będą musieli pokonać biało-niebiescy, aby rozegrać wtorkowe spotkanie z Zagłębiem. Dla olsztynian będzie to drugi mecz w ciągu czterech dni. - Dołożymy wszelkich starań, aby jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w I lidze - zapowiada Piotr Skiba, bramkarz Stomlu.

Grę piłkarzy Stomilu podczas tegorocznej wiosny można scharakteryzować jednym słowem: remis. Biało-niebiescy w dziesięciu tegorocznych spotkaniach zdobyli tyle samo punktów, remisując aż siedmiokrotnie i ani razu nie poznając smaku zwycięstwa na boisku (trzy punkty dopisali sobie tylko po walkowerze z Dolcanem Ząbki, który wycofał się z rozgrywek z powodu problemów finansowych). W ostatnim ligowym meczu OKS podzielił się punktami z GKS-em Katowice.

Maraton Stomilu trwa

- Chcieliśmy przede wszystkim nie stracić bramki - przyznaje Piotr Skiba, bramkarz olsztynian. - Dobrze zagraliśmy w obronie, gdyż każdy z nas dał z siebie maksimum swoich możliwości. W drugiej połowie oba zespoły opadły już z sił. Zarówno my, jak i nasi rywale stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji do strzelenia bramki, lecz żadna drużynie nie wykorzystała tego.

Janusz Bucholc, kapitan OKS, też jest zdania, że drużyna dobrze gra obronie. - Wciąż brakuje nam jednak czegoś w ataku - przyznaje obrońca Stomilu.

Obecny tydzień dla biało-niebieskich jest niezwykle intensywny. Po sobotnim spotkaniu z Katowicami, Stomil we wtorek zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec, a w piątek przed własną publicznością podejmie Arkę Gdynia. Najbliższy rywal OKS-u również nie może zaliczyć tej wiosny do udanej. Sosnowiczanie, którzy zajmują dziewiątą pozycję w tabeli, odnieśli zaledwie dwa zwycięstwa, raz zremisowali i siedem razy musieli przegrali. W pierwszym meczu między tymi zespołami Zagłębie wygrało 4:2.

- Chcemy zrehabilitować się za tę porażkę zapowiada bramkarz olsztynian. - Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ piłkarze Zagłębia będą chcieli poprawić swoje ostatnie wyniki, które nie są najlepsze. Ważna jest również odpowiednia regeneracja naszych organizmów. Tuż po sobotnim meczu mieliśmy rozbieganie oraz mogliśmy skorzystać z wyremontowanej sauny oraz małych basenów, które są na zapleczu stadionu.

Olsztynianie muszą się zmagać jeszcze z problemami kadrowymi. W sobotnim spotkaniu nie zagrali Łukasz Suchocki (uraz mięśnia łydki) Łukasz Jegliński (kontuzja mięśnia przywodziciela). Trener Mirosław Jabłoński nie będzie mógł także skorzystać z Piotra Klepczarka, który musi pauzować za zbyt dużą liczbę żółtych kartek. Czasu na ewentualne poprawki i wprowadzenie nowych zagrań taktycznych nie ma zbyt wiele. - Dlatego trener nie planuje większych przygotowań do tego spotkania - podkreśla Bucholc.

Stomil walczy o utrzymanie

Biało-niebiescy w tym sezonie będą musieli rozegrać jeszcze pięć spotkań. OKS wciąż jednak nie jest pewny utrzymania na zapleczu ekstraklasy. Przewaga Stomilu nad ostatnim, bezpiecznym miejscem wynosi zaledwie siedem punktów, a zawodnicy prowadzeni przez trenera Mirosława Jabłońskiego czeka jeszcze wspomniana konfrontacja m.in. z Arką Gdynia.

- Dołożymy wszelkich starań, aby jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie. Nie chcemy bowiem czekać do ostatniej kolejki, w której mogą wydarzyć się cuda - zapewnia Piotr Skiba.

Początek wtorkowego meczu o godz. 18.

Spotkania 30. kolejki:

- wtorek: Zagłębie Sosnowiec - Stomil Olsztyn (godz. 18), Arka Gdynia - Bytowia Bytów (20.30, transmisja w Polsat Sport); - środa: Miedź Legnica - Sandecja Nowy Sącz (18), Zawisza Bydgoszcz - Chrobry Głogów (18), Wigry Suwałki - GKS Bełchatów (19), GKS Katowice - Chojniczanka Chojncie (19), MKS Kluczbork - Rozwój Katowice (19), Pogoń Siedlce - Olimpia Grudziądz (20.30, Polsat Sport); Wisła Płock - Dolcan Ząbki 3:0 (walkower).

I LIGA

*Dolcan Ząbki po rundzie jesiennej wycofał się z rozgrywek

Więcej o: