Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Górniku Zabrze na Facebooku >>
10 meczów czy - jak kto woli - cztery miesiące. Tyle trwała seria Górnika Zabrze bez ligowego zwycięstwa. Seria, którą środowym spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała ekipa z Roosevelta przerwała.
- Na to czekaliśmy. Zrobiliśmy pierwszy krok w kierunku utrzymania. To ważne w sferze mentalnej. Dla nas, dla sztabu szkoleniowego, dla kibiców. Daliśmy z siebie wszystko, ale w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, bez walki ani rusz. To musi być podstawa - mówi Szymon Matuszek, defensywny pomocnik Górnika.
W środę wystąpił jednak w innej roli. Okazało się, że to o nim myślał trener Jan Żurek, mówiąc o zastępcy dla przesuniętego do rezerw Pawła Golańskiego. - Miałem już pewne doświadczenie z gry na prawej obronie, bo próbował mnie tam - jeszcze w Piaście Gliwice - trener Marcin Brosz. Myślę, że w kolejnych spotkaniach również tam wystąpię - dodaje Matuszek.