Wszyscy grali dla Lecha Poznań. We wtorek może już być czwarty w lidze

Lech Poznań mimo porażki 0:1 z Legią Warszawa wciąż ma bezpośredni kontakt z podium ekstraklasy. Wszystko dzięki korzystnym wynikom, które padły w meczach grupy mistrzowskiej.

Przegrana "Kolejorza" w Warszawie przekreśliła już szanse na obronę tytułu mistrzowskiego. Lechici wciąż jednak liczą się w walce o europejskie puchary. - Cel jest jasny, chcemy być na podium - mówił po meczu z Legią kapitan Łukasz Trałka.

W 31. kolejce ekstraklasy wszyscy grali dla Lecha - poza nim samym. W meczu wicelidera Piasta Gliwice z czwartą Cracovia padł remis 1:1 i takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Pogoni Szczecin z Ruchem Chorzów. Zagłębie Lubin z kolei przegrało z Lechią Gdańsk 1:2. Punkty straciły więc wszystkie zespoły, które w tabeli sa nad Lechem Poznań (oprócz lidera Legii).

Strata Lecha do miejsca dającego europejskie puchary wzrosła po tej kolejce tylko o punkt. Do trzeciej Pogoni i czwartej Cracovii lechici tracą dwa punkty, a jeszcze mniej do piątego Zagłębia. Z całą trójką "Kolejorz" zagra jednak na wyjeździe.

Przy korzystnych wynikach Lech może znaleźć się tuż za podium nawet w najbliższej kolejce. Lechici muszą jednak pokonać u siebie Piasta Gliwice i liczyć, że Pogoń potknie się w rywalizacji z Lechią. Istotne dla układu pierwszej czwórki tabeli będzie spotkanie Cracovii z Zagłębiem Lubin. Niemożliwe jest natomiast, by Lech już w 32. kolejce znalazł się na podium.

Mistrz Polski oczywiście zerka w górę tabeli, ale w przypadku porażki we wtorkowym meczu z Piastem może znaleźć się nawet na ostatnim miejscu w grupie mistrzowskiej. Lechia Gdańsk ma bowiem tyle samo punktów co Lech (wyżej jest drużyna, która przed podziałem punktów zajmowała wyższe miejsce w tabeli), a Ruch Chorzów traci do niego dwa punkty. Chorzowianie grają jednak u siebie z Legią Warszawa.

Mecz Lecha Poznań z Piastem Gliwice we wtorek o godzinie 18.00. Relacja "na żywo" na Sport.pl.

Więcej o: