Ruch Chorzów. Trener Pogoni Szczecin docenił jednego zawodnika niebieskich. Jak zawsze

Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów przyznał po meczu w Szczecinie, że remis to co prawda sprawiedliwy wynik, ale czuje niedosyt.

Jesteś kibicem z Górnego Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

- To był ciekawy mecz, szczególnie w drugiej połowie, gdzie akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą. Pierwsza część w naszym wykonaniu była dobra. Graliśmy solidnie, staraliśmy się kontrolować wydarzenia boiskowe. Losy się ważyły, w pewnym momencie wydawało się, że my strzelimy bramkę, potem Pogoń miała szanse. Kończy się to remisem. Dla mnie jest to sprawiedliwy wynik, choć zarówno ja, jak i trener Pogoni z pewnością czujemy niedosyt, ale patrząc na wydarzenia boiskowe wydaje mi się, że kręciło się to wokół remisu - przyznał szkoleniowiec niebieskich.

W podobnym tonie wypowiedział się trener Pogoni. - Zgodzę się z opinią, że jest to sprawiedliwy wynik. Pierwszą połowę rozpoczęliśmy nie najlepiej. Nie stwarzaliśmy sytuacji, graliśmy zbyt ospale, przez co Ruch swobodnie sobie rozgrywał piłkę, przeprowadził ładną akcję, po której strzelił bramkę i nie potrafiliśmy odpowiedzieć, choć piłka kilka razy tańczyła w polu karnym. W drugiej połowie podjęliśmy całkowite ryzyko, zmieniliśmy ustawienie, przeszliśmy na grę trójką obrońców. Zaczęliśmy stwarzać sytuacje. Mogliśmy zdobyć kolejne bramki, było bardzo blisko, ale już tradycyjnie przeciwko nam świetnie bronił bramkarz Ruchu [Matus Putnocky] i no i tak to się skończyło. Ubolewam nad tym, ale trzeba to zaakceptować i patrzeć z optymizmem w przyszłość - podkreślał Czesław Michniewicz, trener Pogoni.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: