Lech Poznań. Wygasające kontrakty Marcina Kamińskiego i Gergo Lovrencsicsa. "Rozmawiamy. Nie ma parcia"

- Prezesi rozmawiają z zawodnikami. Nie ma parcia, spokojnie rozmawiamy - mówi trener Lecha Poznań Jan Urban o wygasających kontraktach Marcina Kamińskiego i Gergo Lovrencsicsa.

Wciąż niepewna jest przyszłość dwóch kluczowych zawodników Lecha Poznań. 30 czerwca wygasa kontrakt z Lechem zarówno Marcina Kamińskiego, jak i Gergo Lovrencsicsa. Po sezonie wygasa też umowa rezerwowego bramkarza Krzysztofa Kotorowskiego oraz sprowadzonych niedawno Vladimira Volkova (wypożyczony) i Sisiego.

W Poznaniu jednak nie trwają gorączkowe rozmowy nad nowymi kontraktami. Najpoważniejszy problem tyczy się wspomnianych już Kamińskiego i Lovrencsicsa. Już dziś mogliby się związać z nowymi klubami, a ich umowy weszłyby w życie wraz z początkiem lipca. Do osiągnięcia porozumienia na linii klub-zawodnicy wciąż jest daleko.

- Prezesi rozmawiają z zawodnikami. Nie ma parcia, to spokojne rozmowy - tłumaczy trener Urban. Te rozmowy jednak przeciągają się już od kilku miesięcy. A obaj zawodnicy nie narzekają na brak zainteresowania. Węgrowi marzy się wyjazd na zachód, a Kamiński już zimą dostawał oferty z zagranicy. Według doniesień mediów obrońca Lecha otwiera listę życzeń tureckiego Trabzonsporu.

- Czasami jest tak, że klub na siłę mówi, że chce znać decyzję zawodnika już dziś. Tutaj nie ma czegoś takiego. Wszystko pod kontrolą. Ani jedna, ani druga strona się nie spieszy - tłumaczy szkoleniowiec Lecha. Pozostaniem Lovrencsicsa nie są zainteresowane władze Kolejorza, zaś Kamiński jeśli tylko otrzyma dobrą ofertę, to nie przedłuży umowy z poznańskim klubem.

W lutym władze "Kolejorza" przedłużyły kontrakt Szymona Pawlowskiego, który także wygasał w czerwcu. Wcześniej udało się osiągnąć porozumienie z Jasminem Buriciem oraz młodymi zawodnikami - Kamilem Jóźwiakiem i Robertem Gumnym.

Więcej o: