Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl Zdenek Ondraszek grał kiedyś w młodzieżowej reprezentacji Czech, ale do seniorskiej reprezentacji jeszcze się nie dostał. Kiedy przenosił się do Wisły, mówił, że liczy na powołanie. Dziś już nie stawia sprawy na ostrzu noża.
- Jeśli mam być szczery, to mój agent myśli o tym więcej, niż ja. Jasne, każdy piłkarz marzy o tym, by występować w trykocie swojej reprezentacji. Ale mam 27 lat, a w kolejce do kadry czekają młodzi napastnicy. Jeśli będę strzelał dla Wisły, to moje szanse na powołanie rosną. Ale to właśnie gra dla Wisły jest dla mnie teraz priorytetem - tłumaczy.
Ondraszek w obszernym wywiadzie opowiada też m.in. o przeszłości. Zdradza, że do futbolu popchnęła go mama: - Powiedziała, że nie chciała, żebym robił głupie rzeczy w mieście z kumplami. Uznała, że futbol pomoże mnie od tego odciągnąć. Bo całą energię włożę w trening. I przyznam, że to był dobry wybór.