Spór o pieniądze pomiędzy miastem i Konsorcjum przyczyną fiaska negocjacji w sprawie Śląska

Rozbieżności dotyczące finansowania Śląska oraz podział zysków z komercyjnej działalności na Stadionie Wrocław były powodem zerwania negocjacji prowadzonych przez Wrocławskie Konsorcjum Sportowe i władze Wrocławia - nieoficjalnie dowiedziała się ?Wyborcza?.

Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze

W piątek Wrocławskie Konsorcjum Sportowe, które ma 51 procent akcji piłkarskiego Śląska, niespodziewanie wycofało się z transakcji wykupienia ponad 43 procent akcji spółki należących do gminy Wrocław. Negocjacje prowadzone były od czerwca minionego roku.

Poza tym właściciele Konsorcjum Stanisław Han, Rafał Holanowski oraz Marek Nowara przesłali do władz Wrocławia pismo informujące, iż nie są oni już zainteresowani finansowaniem klubu i swoje akcje chętnie sprzedadzą gminie.

W rozmowie z dziennikarzem "Wyborczej" Rafał Holanowski tłumaczył wówczas: - Warunki, jakie podczas rozmów w sprawie Śląska stawia miasto, uniemożliwiają nam prowadzenie normalnych negocjacji. - Przedstawiciele władz Wrocławia przy okazji odkupienia Śląska domagają się takich rzeczy, które są dla nas nie do przyjęcia. Tym bardziej że chodzi przecież o wydawanie naszych prywatnych pieniędzy. Jako właściciele Konsorcjum przygotowujemy specjalne oświadczenie w tej sprawie, które wydamy na początku tygodnia - dodawał Holanowski.

Nieoficjalnie wiemy, że rozbieżności dotyczyły głównie kwestii stadionu oraz spraw finansowania drużyny. Z naszych informacji wynika, iż miasto chciało gwarancji, że właściciele Konsorcjum będą przekazywali do Śląska określone pieniądze. Poza tym przedmiotem sporu był także stadion - kto będzie go utrzymywał i do kogo trafią zyski ze sprzedaży lóż VIP, miejsc biznesowych, kateringu i innych dochodów z dnia meczu.

Wczoraj otrzymaliśmy oświadczenie, w którym przedstawiciele Konsorcjum uzasadniają swoją decyzję. Jednak w oświadczeniu nie ma konkretnych faktów wyjaśniających, dlaczego rozmowy zakończyły się fiaskiem.

W oświadczeniu m.in. czytamy (pisownia oryginalna): "Zarząd Konsorcjum z przykrością informuje, że 4 kwietnia 2016 roku zmuszony został do odmowy przyjęcia przedstawionych przez Gminę Wrocław warunków zbycia akcji" (...)

"Główną przyczyną podjętej przez Zarząd Konsorcjum decyzji było faktyczne pozbawienie reprezentowanej przez nas spółki jakichkolwiek możliwości negocjacyjnych w zakresie warunków planowanej transakcji. Przedstawiony przez Gminę Wrocław projekt umowy zawierał szereg zapisów, które abstrahując od kwestii ich nierynkowego charakteru, rodziły po naszej stronie liczne wątpliwości co do samej możliwości ich wykonania. Pomimo sygnalizowania w tym zakresie wątpliwości, a ponadto przedstawienia przez Konsorcjum propozycji zmian w projekcie umowy, Gmina Wrocław ponowiła nie podlegające negocjacjom warunki transakcji, rezygnując tym samym z nakierowanych na osiągnięcie pożądanego przez strony kompromisu.

W tym stanie rzeczy Zarząd Konsorcjum stanął w obliczu sytuacji, w której decydując się na przyjęcie przedstawionych przez Gminę Wrocław warunków, z góry zakładać musiał ryzyko obiektywnej niemożności wywiązania się ze zobowiązań narzuconych przez Gminę (...)".

Pod oświadczeniem widnieje nieczytelny podpis.

Na czwartek właściciele Konsorcjum zapowiedzieli konferencję prasową, podczas której mają zaprezentować szczegóły fiaska negocjacji z gminą Wrocław.

Były trener Śląska: Nie miałem wsparcia w klubie. Prezes mówił, że ja i mój sztab to nie jego bajka [ROZMOWA]

Więcej o: