Ruch Chorzów wraca do ósemki po decyzji Lechii Gdańsk

Lechia Gdańsk po rozmowach przeprowadzonych z przedstawicielami PZPN postanowiła wycofać skargę do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu przy PKOl, w sprawie decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN o nałożeniu na klub sankcji w postaci ujemnego punktu w sezonie 2015/16. Oznacza to, że ostatecznie w ósemce zagra Ruch Chorzów, a nie Podbeskidzie Biesko-Biała

Po konsultacji z ekspertami UEFA PZPN oraz Lechia Gdańsk doszły do przekonania, że dalsze prowadzenie sporu przed Trybunałem Arbitrażowym przy PKOL jest niecelowe.

"W ocenie prezesa Zbigniewa Bońka oraz prezesa Lechii Adam Mandziary piłkarskie rozstrzygnięcia winny zapadać na boisku, a nie w wyniku decyzji Trybunału Arbitrażowego. To walka na boisku i jej reguły powinny decydować o kolejności w tabeli. Lechia Gdańsk postanowiła zachować neutralność i szacunek dla boiskowych rozstrzygnięć, dlatego 11 kwietnia podjęła decyzję o wycofaniu przedmiotowej skargi." - czytamy na stronie PZPN.

W Chorzowie głęboko odetchnęli. - Czuliśmy od początku, że tak to musi się skończyć. Tak jest po prostu sprawiedliwie - mówi Rafał Grodzicki, kapitan niebieskich. - Podczas poniedziałkowego treningu nie było czuć wielkiego przygnębienia. Czekaliśmy spokojnie na decyzję Trybunału, a teraz okazuje się, że wystarczyło, że skargę wycofała Lechia. Dzięki tej sprawie ktoś w końcu usłyszał na jakich zasadach jest konstruowany ten ranking fair play. Przewrotna nazwa, bo sam ranking nic wspólnego z fair play nie ma. Wracamy do ósemki, którą wywalczyliśmy na boisku. Nikt nam tego miejsca nie podarował. Przypomnę, że nam również zabrano punkt [za opieszałość w spłacie starych długów - przyp.red.] - dodaje.

Ruch zaczyna rywalizację w grupie mistrzowskiej od starcia z Pogonią w Szczecinie, a Podbeskidzie zagra najbliższej kolejce z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. - Fajnie usłyszeć, że w piątek czeka nas mecz w Szczecinie. Na pewno musimy zagrać lepiej niż w ostatnich tygodniach. Odpowiedzialniej w obronie. Skuteczniej w ataku. Sami mamy świadomość, że słabymi wynikami wpędziliśmy się w problemy. Tyle, że los też nas nie oszczędzał. W niewydrukowanej tabeli, która uwzględnia sędziowskie pomyłki byliśmy przecież bardzo wysoko - przypomina Grodzicki.

Przypominamy, że po zakończeniu sezonu zasadniczego Ruch miał tyle samo punktów co Podbeskidzie. Kluby z Chorzowa i Bielska-Białej miały również taki sam stosunek bramek i bilans bezpośrednich meczów. O wyższym miejscu "Górali" zadecydował tzw. ranking fair play. Złożyły się na niego nie tylko żółte i czerwone kartki, ale oceny delegatów PZPN.

Po tym jak Lechia zrezygnowała ze starań o zabrany jej wcześniej punkt. Ruch, Podbeskidzie i Lechia mają po 38 punktów. Tyle, że w dodatkowej tabeli najsłabsze jest już Podbeskidzie.

Więcej o: