Zawisza gra z Rozwojem. Osłabiony z różnych powodów

Bydgoscy piłkarze staną w sobotę w południe oko w oko z beniaminkiem I ligi, Rozwojem Katowice. Zadanie takie jak zawsze tej wiosny - tylko zwycięstwo. Ostatnio jednak bydgoszczanie zawodzą.

Po klęsce 0:4 z Sandecją w Nowym Sączu oraz remisie 1:1 z Olimpią Grudziądz szanse Zawiszy pozostają tylko matematyczne na awans do ekstraklasy. Strata do drugiej, Wisły Płock, ani drgnie. To dziewięć punktów, a meczów coraz mniej. W sobotę jednak wielka szansa odrobienia części strat. Arka Gdynia w piątek zremisowała w Legnicy z Miedzią 0:0, a Wisła Płock w Grudziądzu z Olimpią 1:1.

Na mecz w Katowicach zawiszanie pojadą osłabieni. Bramkarz, Łukasz Sapela, ciągle nie wyleczył kontuzji. Nie zagrają Jakub Łukowski i Maciej Kona, staranowani przez samochód, kiedy wracali z treningu. Nic im groźnego się na szczęście nie stało.

Z Rozwojem nie wystąpi również Kamil Drygas - pauzujący za żółte kartki.

Beniaminek z Katowic świetnie sobie radzi na wiosnę. Przegrał tylko pierwszy mecz, a wygrał następne cztery (w tym walkowerem z Dolcanem Ząbki).

Początek meczu o godz. 12

Więcej o: