Młody pomocnik trafił do zespołu z ul. Kałuży zimą. Jego życiorys wygląda imponująco, bo przed powrotem do Polski był piłkarzem Chelsea. W Londynie grał jednak tylko w grupach młodzieżowych. Zdążył już zadebiutować w Cracovii, ale wciąż czeka na poważną szansę od trenera Jacka Zielińskiego.
- Dopiero co skończyłem 18 lat, więc można powiedzieć, że jestem świeżo upieczonym dorosłym. W tym wieku wchodzi się dopiero zazwyczaj w piłkę seniorską, ale myślę, że jest to całkiem dobry czas dla zawodnika - mówi.
Adamczyk ma też konkretne plany na przyszłość. Na razie uczęszcza do drugiej klasy liceum (uczy się eksternistycznie). A potem... - Gdy skończę karierę - którą mam nadzieję, że uda mi się zrobić - chciałbym zostać trenerem. W związku z tym zamierzam kształcić się w tym kierunku, prawdopodobnie pójdę na studia na Akademię Wychowania Fizycznego - zapowiada.
W Krakowie dzieli czas między treningi i naukę. Stara się też pomagać w domowych obowiązkach swojej dziewczynie. - Gotować nie umiem, więc trzeba mnie w tym wyręczać, ale przy sprzątaniu zawsze się postaram pomóc. Jak to chłopak za wiele nie potrafię, ale gdy trzeba coś zrobić, to nie uciekam od obowiązków - opisuje.
Całą rozmowę można przeczytać tutaj .