Górnik Zabrze. Mateusz Kuchta zbiera w GieKSie bardzo dobre noty. Dostanie szansę w Górniku?

Wiele wskazuje na to, że Mateusz Kuchta, który obecny sezon spędza na wypożyczeniu w GKS-ie Katowice, latem otrzyma prawdziwą szansę w Górniku Zabrze.

Czy Górnik Zabrze będzie piął się tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

Wśród widzów niedzielnego meczu GKS-u Katowice z GKS-em Bełchatów można było dostrzec mocną delegację z Górnika Zabrza. A dokładniej - prezesa Marka Pałusa, trenera Jana Żurka i odpowiedzialnego za szkolenie bramkarzy Mateusza Sławika. Ich uwagę skupiał Mateusz Kuchta, wypożyczony do GieKSy właśnie z Górnika. Jak wypadł? Rywale wielu groźnych strzałów na jego bramkę nie oddali, ale kiedy było trzeba, interweniował bardzo pewnie. Innymi słowy - występ na plus.

Czy już od następnego sezonu będzie notował je między słupkami Górnika? Wiele na to wskazuje. Od początku rozgrywek Kuchta potwierdza bowiem, że należy do najbardziej utalentowanych golkiperów w Polsce.

- Jestem w stałym kontakcie z trenerem Sławikiem, ale nie chcę spekulować. Do końca sezonu pozostało jeszcze sporo kolejek, więc skupiam się na tym, by jak najlepiej grać dla GKS-u. O tym, co będzie później, porozmawiamy w czerwcu - podkreśla .

- Wypożyczenie do GieKSy dużo panu dało... - zagadujemy. Kuchta: - Zdecydowanie tak. To mój pierwszy tak poważny sprawdzian, wcześniej broniłem tylko przez jedną rundę w Okocimskim Brzesko. W Katowicach nabrałem pewności siebie, czuję zaufanie trenera Brzęczka.

Od siebie natomiast dodajmy, że ostatnio to zaufanie objawiło się czymś więcej niż pewnym miejscem między słupkami. Rzecz działa się przy okazji meczu z Miedzią Legnica. Meczu, w którym Kuchta miał nie wystąpić, bo dwa dni wcześniej w Szczecinie stał w bramce kadry U-20 w meczu Turnieju Czterech Narodów z Włochami. GKS-owi tak jednak zależało, by młody bramkarz zdążył z drugiego końca kraju wrócić, że zorganizował mu... bilet na samolot. I Kuchta ligowego spotkania rzeczywiście nie opuścił.

- Szacunek i podziękowania dla klubu. Kiedy sprawdziłem terminy tych meczów, byłem przekonany, że z Miedzią nie zagram. Trenerowi Brzęczkowi naprawdę jednak zależało, bym był do jego dyspozycji - dodaje 20-latek.

Więcej o: