Górnik Łęczna. Jurij Szatałow: Szkoda straconych punktów

Górnik Łęczna bezbramkowo zremisował w Krakowie z Cracovią, ale to goście byli w drugiej połowie bliżej zwycięskiego gola. - Mieliśmy pięć sytuacji bramkowych, Cracovia dwie - wylicza trener Górnika Jurij Szatałow.

- Muszę pochwalić zespół, bo po ostatnich porażkach nie było różowo. Atmosfera w szatni była dobra, ale trzeba było to przełożyć na boisko. Chłopcy pokazali, że potrafią wyjść z dołka - podkreśla Szatałow.

Gdyby kilku piłkarzy z Łęcznej miało lepiej ustawione celowniki, goście mogli wywieźć z Krakowa trzy punkty. - Mam nadzieję, że w następnym meczu będzie lepiej. Szkoda punktów, mogliśmy wygrać. Mieliśmy pięć sytuacji, w których mogliśmy zdobyć bramkę. Cracovia tylko dwie - zaznacza trener.

Szatałow przyznaje, że przygotował na rywali specjalną taktykę. - Cracovia gra trochę inną piłkę niż inne zespoły, trzeba było przede wszystkim nie pozwolić jej na rozegranie piłki. Najważniejsza była jednak agresja - mówi.

Więcej o: