Widzew Łódź - Zawisza Rzgów 4:0. Taki Widzew chcemy oglądać

Piłkarze Widzewa nareszcie zagrali dobry wiosenny mecz. Na własnym boisku pewnie pokonali Zawiszę Rzgów aż 4:0

Łodzianie do meczu przystąpili w nieco zmienionych koszulkach. Od soboty Widzew może legalnie korzystać z legendarnego logo, dlatego już na mecz z Zawiszą klub przygotował trykoty z naszywkami z herbem. Kibice z kolei mieli nadzieję, że widzewiacy z herbem na piersi zostawią na boisku dużo zdrowia. "Herb odzyskany, dziś na trzy punkty czekamy" - skandowali kibice podczas wyjścia piłkarzy na boisko.

W meczu z powodu kontuzji nie mógł wystąpić Adrian Budka, którego zastąpił Kamil Bartos. To niejedyna zmiana w składzie. Trener Marcin Płuska narzekał na grę w środku pola w ostatnim meczu z Włókniarzem Zelów, dlatego za Daniela Bończaka wstawił Princewilla Okachiego, a na szpicy za słabo spisującego się Roberta Kowalczyka wyszedł Michał Bondara. Na drugim skrzydle wyszedł zaś Kamil Bartos, który zastąpił swojego imiennika - Bartosiewicza.

Widzewska obrona szczególną uwagę musiała zwrócić na Łukasza Wiśniewskiego, który jest najlepszym strzelcem IV ligi (15 bramek). I już na początku spotkania snajper Zawiszy miał dobrą okazję. Po błędzie Czaplarskiego był już niemal sam na sam z Michałem Sokołowiczem, ale nie zdołał przelobować bramkarza Widzewa.

Łodzianie też mieli swoje sytuacje. Jako pierwszy na bramkę rywali uderzył Patryk Strus, ale Maciej Humerski, który został ciepło przywitany przez kibiców, ponieważ jest wychowankiem Widzewa, instynktownie wybił piłkę. Próbę strzału podjął także Przemysław Rodak, jednak znów górą był bramkarz. W 19. minucie Humerski nie miał już nic do powiedzenia przy pięknym strzale z wolnego Michała Czaplarskiego. Emocje na trybunach jeszcze nie opadły, a było już 2:0. Przed polem karnym piłkę przejął Princewill Okachi i pewnie uderzył w długi róg bramki. O to chodziło!

Trzeba przyznać, że tempo meczu było niezłe. Niewiele brakowało, a Zawisza strzeliłby kontaktowego gola. Najpierw po błędzie obrony Widzewa Wiśniewski minimalnie spudłował, choć był już bardzo blisko bramki. Z wolnego celnie uderzał też Jakub Perek, ale Sokołowicz był na posterunku.

Ale do bramki trafiał Widzew. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłkę do Damiana Dudały zgrał Bondara, a obrońca skierował futbolówkę do siatki. Jeszcze przed przerwą na 4:0 podwyższył Michał Bondara, który przedwcześnie był skreślany przez kibiców. Napastnik ładnym strzałem pokonał Humerskiego, a wcześniej dostał podanie od Strusa. W doliczonym czasie gry Płuska zmuszony był przeprowadzić pierwszą zmianę, bowiem kontuzji nabawił się Kamil Tlaga. Zastąpił go Bartosiewicz.

W drugiej połowie nie działo się już tak wiele. Widzew wciąż kontrolował spotkanie i grał bardziej dojrzale, niż rywale. Z dobrej strony pokazywał się Bartosiewicz, który świetnie rozgrywał piłkę z Mariuszem Zawodzińskim i Przemysławem Rodakiem. A kibice wciąż domagali się bramek.

Ale dobrą sytuację mieli piłkarze ze Rzgowa. W zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Patryk Olszewski i ciałem chciał skierować piłkę do siatki, ale minimalnie ubiegł go Sokołowicz. Na 5:0 zaś mógł podwyższyć Robert Kowalczyk, który zmienił Rodaka. Napastnik Widzewa musiał tylko wykończyć podanie od Bondary, ale... aż trudno to opisać, bo piłkę spod nóg wykopali obrońcy. Gola mógł strzelić też Strus, ale kopnął nie dość, że za lekko, to prosto w bramkarza.

Zawisza również nie próżnował, bo w poprzeczkę uderzył Dariusz Dolewka. Widzew grał dobrze i swobodnie, bo miał przecież cztery bramki zaliczki. Płuska przeprowadził czwartą zmianę, a Okachiego zastąpił Daniel Bończak, który grał z nr. 21, czyli identycznym jak w sobotę... Sokołowicz. Sędzia pozwolił jednak na grę. Wcześniej Sokołowicz miał bowiem niebieską koszulkę, czyli w kolorze drużyny rywala.

Goli w drugiej połowie już nie było. Ale kibice Widzewa powinni być zadowoleni. Wreszcie łodzianie zaprezentowali się tak, jak powinni.

Widzew Łódź - Zawisza Rzgów 4:0 (4:0)

Gole: Czaplarski (19.), Okachi (23.), Dudała (38.), Bondara (43.)

Widzew: Sokołowicz - Tlaga (45. Bartosiewicz), Dudała, Czaplarski, Gromek - Strus, Okachi (82. Bończak), Rodak (62. Kowalczyk), Bartos - Zawodziński (72. Możdżonek) - Bondara Ż

Zawisza: Humerski - Marczyk, Piotrowski, Wiśniewski, Cander (54. Olszewski), Perek, Dolewka Ż, Sztandor Ż (59. Borowski), Grzejdziak, Kulik (46. Rechciński), Klimek

Więcej o: