We Wrocławiu Pszczółka AZS UMCS nie sprostała Ślęzie

W pierwszym meczu fazy play-off Tauron Basket Ligi Kobiet koszykarki Pszczółki AZS UMCS uległy we Wrocławiu Ślęzie różnicą 11 punktów. W niedzielę w Lublinie odbędzie się drugi mecz tych drużyn.

Oba rozegrane pomiędzy tymi zespołami w sezonie zasadniczym spotkania ligowe miały bardzo dramatyczny przebieg. Potyczki zarówno w Lublinie, jak i w stolicy Dolnego Śląska kończyły się dogrywkami i wygrywały je gospodynie. Natomiast w finale Pucharu Polski akademiczki ograły Ślęzę i zgarnęły to zaszczytne trofeum.

Teraz wszyscy spodziewali się równie emocjonującego widowiska, ale tym razem ekscytującej końcówki nie było, bo w ostatniej kwarcie gospodynie spokojnie kontrolowały grę.

Początek spotkania był wyrównany, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Od siódmej jednak minuty przewagę zaczęła zyskiwać Ślęza. Świetnie w szeregach gospodyń grała Sharnee Zoll, na poczynania której zespół trenera Krzysztofa Szewczyka nie mógł znaleźć skutecznej recepty. Dzielnie jej sekundowała Agnieszka Śnieżek i pierwszą kwartę wrocławianki wygrały 22:15.

W połowie drugiej odsłony, po trafieniu Magdaleny Leciejewskiej, dystans jeszcze wzrósł (34:21), ale w końcówce tej części gry lublinianki zdołały nieco zniwelować straty, i na przerwę schodziły mając dziewięć punktów do odrobienia (28:37).

Niestety pierwsze minuty po zmianie stron nie były dla akademiczek udane. Zawodniczki Pszczółki ogarnęła strzelecka niemoc. Naturalnie Ślęza skrzętnie wykorzystała to, że drużyna lubelska przez ponad pięć minut nie zdołała trafić do kosza. Sama w tym czasie rzuciła 13 punktów i wygrywała 56:35. Nieco rozluźnione wysokim prowadzeniem gospodynie zaczęły grać mniej konsekwentnie, co z kolei wykorzystały lublinianki i przed ostatnią kwartą - po trafieniach Kateryny Dorogobuzowej, Dominiki Owczarzak i Drey Mingo zdołały zmniejszyć straty do 13 punktów.

Czwarta część spotkania rozpoczęła znowu pod dyktando Ślęzy. Wrocławianki szybko zwiększyły przewagę, która w 35 minucie - po kolejnych punktach niezawodnej Zoll - wzrosła do 21 oczek i stało się jasne, że lublinianki żadną miarą tego meczu nie wygrają. Walczyły jednak ambitnie do końca i ostatecznie przegrały 61:72.

W tej fazie rozgrywek gra się do dwóch zwycięstw. Kolejny mecz tych drużyn odbędzie się w niedzielę w lubelskiej hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU

Ślęza Wrocław 72

Pszczółka AZS UMCS Lublin 61

Kwarty: 22:15, 15:13, 21:17, 14:16.

Ślęza: Zoll 17, Linkeviciene 9 (2), Śnieżek 9 (1), Leciejewska 7 (1), Shegog 6 oraz Kaczmarczyk 9, Sulciute 7 (1), Krężel 6 (1), Kastanek 2.

Pszczółka AZS UMCS: Owczarzak 15, Player 10 (1), Mingo 8 (1), Metcalf 6, Jujka 4 oraz Dorogobuzowa 13 (2), Makowska 3 (1), Szumełda-Krzycka 2.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Ślęzy Wrocław.

Wyniki pozostałych spotkań ćwierćfinałowych: MKS Polkowice - Basket 90 Gdynia 64:47, Artego Bydgoszcz - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 80:44, Wisła Can-Pack Kraków - Energa Toruń 62:58.