Cóż to był za mecz! Pogoń Baltica dzięki karnemu w ostatnich sekundach świętuje awans

Piłkarki ręczne Pogoni Baltica Szczecin są w półfinale Pucharu Polski. Pokonały w Koszalinie miejscową AZS Energę 26:24, ale okoliczności w jakich wywalczyły awans, mogły przyprawić o zawał serca nawet tych, którzy na co dzień nie mają problemów wieńcowych.

Podopieczne Adriana Struzika postanowiły sobie skomplikować drogę do Final Four Pucharu Polski i w pierwszym meczu (we własnej hali) przegrały z "Akademiczkami" 23:25. W środę trzeba więc było odrabiać straty.

Słaby początek

Pogoni w Koszalinie zawsze grało się bardzo ciężko i podobnie było również w pierwszej połowie dzisiejszego spotkania. Początek było jeszcze dość wyrównany, ale potem sygnał do ataku dała była zawodniczka szczecińskiego klubu - Romana Roszak i po kwadransie zrobiło się 9:5 dla Energi.

W tym momencie gospodynie poczuły się bardzo pewnie. Miały cztery bramki przewagi, a także minimalny zapas z pierwszego spotkania. Dzięki temu uspokoiły tempo i kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Do przerwy było 15:11 dla Koszalina i wydawało się, że Pogoń jest już nad przepaścią.

Nikt nie siedział

W drugiej połowie szczecinianki nie miały już nic do stracenia i rzuciły się do odrabiania strat. W końcu "odpaliły" skrzydła i na nieco ponad kwadrans przed końcem, Baltica dopadła swoje rywalki. To zwiastowało wielkie emocje na finiszu tego spotkania i kibice takowe dostali. W ostatnich minutach w koszalińskiej hali nikt już nie siedział na swoich miejscach, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie.

Każda bramka była na wagę złota. Raz bliżej awansu były gospodynie, raz Pogoń. W pewnym momencie wydawało się nawet, że do rozstrzygnięcia potrzebna będzie dogrywka. W ostatnich sekundach najpierw do siatki trafiły jednak "Akademiczki" i gdy wydawało się, że to gol na wagę awansu, zespół Adriana Struzika zdecydował się na akcje rozpaczy, dzięki której wywalczył rzut karny. W decydującym momencie ręka nie zadrżała Joannie Gadzinie i Koszalin pogrążył się w rozpaczy.

Pogoń wygrała 26:24 i zagra w Final Four Pucharu Polski. Dzięki temu wciąż ma szansę na podwójną koronę w tym sezonie (puchar i mistrzostwo).

Energa AZS Koszalin - Pogoń Baltica Szczecin 24:26 (15:11)

Pogoń Baltica: Płaczek, Kozłowska - Bancilon, Sabała, Noga, Szczecina, Głowińska, Królikowska, Stasiak, Masna, Zimny, Koprowska, Zawistowska, Kochaniak, Jaszczuk, Gadzina.