Trener Stomilu: Chciałbym, abyśmy grali z większą swobodą

Mój zespół stać na lepszą i odważniejszą grę. Sytuacja w tabeli nie zmusza nas bowiem, aby w każdym spotkaniu grać o życie - mówi Mirosław Jabłoński, trener OKS-u po zremisowanym spotkaniu z Wigrami Suwałki.
Mecz Stomil Olsztyn - Wigry Suwałki
ROBERT ROBASZEWSKI

Piłkarze pierwszoligowego Stomilu Olsztyn w miniony weekend zaledwie zremisowali z Wigrami Suwałki 2:2. Gospodarze sobotniego meczu dość mocno rozpoczęli spotkanie, prowadząc po zaledwie ośmiu minutach już 2:0. Gracze z Suwalszczyzny kilka minut później strzelili kontaktową bramkę, a na kwadrans przed końcem gry doprowadzili do wyrównania. Dla ekipy ze stolicy Warmii i Mazur to trzeci remis w rundzie wiosennej.

"Potrafiliśmy się podnieść"

Donatas Vencevicius, opiekun Wigier Suwałki mimo złego początku meczu swojego zespołu, po końcowym gwizdku był zadowolony ze swoich zawodników. -Ta konfrontacja kosztował nas bardzo dużo sił i nerwów - mówi trener gości. - Weszliśmy w ten mecz bardzo słabo. Byłem tym bardzo zdziwiony, ponieważ nie tego spodziewałem się po swoich zawodnikach. Ale mimo że przegraliśmy 0:2, potrafiliśmy się podnieść. Moim zdaniem, w późniejszej części spotkania już tylko jedna drużyna przeważała na boisku.

I dodaje: - Stomil starał się nam przeszkadzać, co robił bardzo dobrze. Udało nam się jednak wyrównać, a według mnie mogliśmy nawet wygrać to spotkanie.

"Oddaliśmy rywalom inicjatywę"

Mirosław Jabłoński, trener Stomilu Olsztyn był bardzo zadowolony z gry swojego zespołu na początku spotkania. - Przeprowadzane akcje ofensywne, które zakończyło się bramkami, powinny dać nam energię do dalszych ataków - mówił opiekun OKS-u. - Stało się jednak zupełnie inaczej. Z upływem czasu oddawaliśmy inicjatywę swojemu rywalowi. Na treningach pracujemy nad lepszym utrzymywaniem się przy piłce. Podczas zajęć nam to wychodzi, w czasie ligowych spotkań już nie.

W drugiej części meczu na boisku przeważał zespół gości, który na kwadrans przed końcowym gwizdkiem doprowadził do wyrównania. I choć olsztynianie próbowali zwycięsko zakończyć tę konfrontację, ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. - Czuję niedosyt, ale ze spokojem podchodzę do tego rezultatu - stwierdził Jabłoński. - Uważam, że mój zespół stać na lepszą i odważniejszą grę do przodu. Sytuacja w tabeli nie zmusza nas bowiem, aby w każdym spotkaniu grać o życie. Chciałbym, abyśmy w następnych spotkaniach grali z większą swobodą.

Kolejny mecz OKS rozegra na wyjeździe w sobotę, 2 kwietnia z Chojniczanką Chojnice.

Stomil Olsztyn - Wigry Suwałki 2:2 (2:1)

Bramki: Lech 2., Kujawa 8., Kalinkowski 14., Adamek 76.

Stomil: Skiba - Ratajczak, Wełna, Remisz Ż , Bucholc - Żwir, Klepczarek Ż , Lech Ż (89. Nishi), Paweł Głowacki Ż (Jegliński), Piotr Głowacki (56. Suchocki) - Kujawa

Wigry: Salik - Bogusz, Baran, Kądzior, Wichtowski Ż - Kalinkowski (74. Brtan), Cabrera, Bartkowski Ż , Gąska (85. Makaradze), Żebrowski (45. Zapolnik) - Adamek

I LIGA

*Dolcan Ząbki po rundzie jesiennej wycofał się z rozgrywek

Więcej o: