Rozpoczyna się nowa era w bydgoskim żużlu. Co z tego wyjdzie?

Po latach życia ponad stan w bydgoskim klubie następuje powrót do normalności. Stawianie na wychowanków i wielkie oszczędzanie. Taka jest nowa Polonia

Gdy pod koniec ubiegłego roku Władysław Gollob przejmował żużlową spółkę, wiadomo było, że Polonia zmieni się nie do poznania. Nowy właściciel zapowiedział wprowadzenie oszczędności. I swoje postanowienie szybko zaczął wcielać w życie. Żużlowcy, którzy chcieli zarabiać za dużo, musieli pożegnać się ze startami w Bydgoszczy. To akurat nikogo nie dziwiło, bo najważniejszym obecnie celem Polonii ma być powolne zmniejszanie długu, który urósł do kwoty 5 mln zł.

- Część spraw udało się już wyprostować, ale oczywiście jeszcze nie wszystkie - zapowiada Władysław Gollob.

Jego zdaniem przynajmniej w tym sezonie kibice nie powinni liczyć na walkę o awans do ekstraligi. Zamiast tego czeka Polonię batalia o przetrwanie. To akurat plus, bo żyjący przez lata ponad stan klub naprawdę musi zacząć zaciskać pasa. Jeśli stałoby się inaczej, to zapewne bydgoszczanie podzieliliby los Startu Gniezno, czy Ostrovii, które z powodów finansowych nie przystąpiły do rozgrywek.

Oszczędności na pewno odbiją się na kwestii sportowej. Przynajmniej na papierze na tle rywali bydgoski zespół nie prezentuje się okazale. Drużyna oparta jest w większości na zawodnikach związanych z regionem. Postanowiono "odkurzyć" Mikołaja Curyło, który dwa lata temu postanowił zawiesić karierę. Teraz wraca i ma być jednym z liderów Polonii. Kto obok niego? Przede wszystkim duet Marcin Jędrzejewski - Andriej Kudriaszow. Obaj startowali w Bydgoszczy także w poprzednim sezonie. Atutem Rosjanina, podobnie zresztą jak jego rodaka Wiktora Kułakowa, jest fakt, że swoje bazy mają w regionie. Dla nowego właściciela to ważne.

Część kibiców po cichu liczyła na powrót do Bydgoszczy Tomasza Golloba. To jednak nierealne, przynajmniej w najbliższym czasie. W Polonii będzie za to Jacek Gollob, który zastąpił Jacka Woźniaka na stanowisku trenera (ciągle ma też ważną licencję zawodniczą). W składzie zespołu znajduje się syn nowego szkoleniowca Oskar. Choć jest jeszcze juniorem, to już zapadła decyzja, że w lidze jeździć będzie jako senior.

- Jestem dobrze przygotowany i myślę, że sobie poradzę. Chociaż tak naprawdę wszystko okaże się na torze - mówi żużlowiec. Podczas oficjalnej prezentacji naszego zespołu zebrał sporo braw od ok. 400 kibiców, którzy pojawili się na stadionie przy ul. Sportowej.

W rozpoczynającym się sezonie celem naszej drużyny będzie utrzymanie się na zapleczu ekstraligi. Zadanie nie będzie łatwe. Władze polskiego żużla zdecydowały się na utworzenie jednej I ligi (bez II). W sumie liczy ona 11 zespołów. Ten eksperyment ma trwać tylko rok, dlatego też po zakończeniu sezonu trzy najsłabsze zespoły spadną do II ligi. Dwójkę spadkowiczów już znamy. Kolejarze z Opola i Rawicza ze względów finansowych mecze rozgrywać będą tylko na własnych torach. Wyjazdy oddawać mają walkowerem. Kto walczyć będzie o awans? Tutaj lista jest bardzo długa. Silne zespoły zbudowano w Krakowie, Częstochowie, Gdańsku Łodzi, Pile i Daugavpils. Praktycznie w każdym z nich znajdują się żużlowcy, którzy w przeszłości startowali w Grand Prix.

W poniedziałek na inaugurację I ligi bydgoszczanie w Opolu zmierzą się (15) z Kolejarzem.