Obrońca Stomilu: Czas będzie działał na naszą korzyść

- Każda rozegrana minuta w tym sezonie będzie na naszą korzyść i mam nadzieję, że w kolejnym meczu odniesiemy pierwsze zwycięstwo w tej rundzie - mówi Jarosław Ratajczak, piłkarz OKS-u przed meczem z Wigrami Suwałki. Początek spotkania o godz. 12.

Piłkarze pierwszoligowego Stomilu Olsztyn niezbyt udanie rozpoczęli zmagania w rundzie wiosennej. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego zanotowali dwa remisy (z Olimpią Grudziądz i Bytovią Bytów), a raz musieli przełknąć gorycz porażki (z Rozwojem Katowice). Dlatego sobotnie spotkanie z Wigrami Suwałki będzie niezwykle ważne, ponieważ biało-niebiescy chcą zdobyć pierwszy komplet punktów w tym roku. Początek meczu o godz. 12.

Rozmowa z Jarosławem Ratajczakiem, obrońcą Stomilu Olsztyn.

Mateusz Lewandowski: Zapewne nie tak wyobrażaliście sobie rozpoczęcie rundy wiosennej - w trzech tegorocznych spotkaniach zdobyliście zaledwie dwa punkty..

Jarosław Ratajczak : - To prawda. Mimo, że cały czas znajdujemy się na wysokim, piątym miejscu w tabeli, to kolejne ligowe punkty nam się bardzo przydadzą. Zarówno w sobotnim, jak i w każdym kolejnym ligowym spotkaniu chcemy zdobyć komplet punktów.

W ostatniej ligowej konfrontacji bezbramkowo zremisowaliście z Bytovią Bytów. Według pana czego zabrakło, aby zakończyć to spotkanie zwycięstwem?

- Druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Czuliśmy, że z minuty na minutę graliśmy coraz lepiej. Uważam, że był to najlepszy fragment meczu, jaki zagraliśmy do tej pory. Zabrakło jedynie dokładnego podania, aby zakończyć akcje skutecznym strzałem. Mieliśmy wiele sytuacji, gdzie zabrakło nam skuteczności w polu karnym, przez co nie zdobyliśmy zwycięskiej bramki.

Atmosfera, jaka panowała podczas burzliwego okresu przygotowawczego ma wpływ na waszą obecną formę?

- Nie chciałbym już do tego wracać. Był to bardzo ciężki okres, a nasze treningi nie wyglądały tak, jak powinny. W swojej karierze nie miałem jeszcze takich przygotowań. Każda rozegrana minuta w tym sezonie będzie na naszą korzyść i mam nadzieję, że w kolejnym meczu odniesiemy pierwsze zwycięstwo w tej rundzie.

W każdym spotkaniu trener Mirosław Jabłoński desygnuje do gry innych zawodników. Jak reaguje pan na roszady taktyczne, które przeprowadza wasz szkoleniowiec?

- Pragnę zwrócić uwagę, że zimą odeszło od nas trzech podstawowych zawodników [Arkadiusz Czarnecki, Irakli Meschia i Dawid Szymonowicz], a nasze szeregi zasilił tylko Piotr Klepczarek. Trener cały czas szuka różnych rozwiązań i myślę, że wszystkie sprawy pójdą w dobrym kierunku.

W sobotę przed własną publicznością zmierzycie się z Wigrami Suwałki (godz. 12), które walczą o utrzymanie w rozgrywkach pierwszej ligi. Jak wyglądają wasze przygotowania do tego meczu?

- Ich aktualna pozycja w tabeli [16], jest dla mnie zaskoczeniem. Wigry są dobrym zespołem i dlatego sobotnie spotkanie będzie dla nas bardzo ciężkie. Na treningach duży nacisk kładliśmy na stałe fragmenty gry. Sądzimy, że to one mogą zadecydować o końcowym wyniku.

Wygrana z Wigrami będzie idealnym prezentem na święta Wielkanocne?

- Zaraz po końcowym gwizdku każdy z nas jedzie do swojej rodziny, aby z nią spędzić ten czas. Naszym celem jest zdobycie kompletu punktów, aby móc w spokojnym nastroju spędzić te święta.

Spotkania 23. kolejki:

Rozwój Katowice - Dolcan Ząbki 3:0 (walkower), Bytovia Bytów - Chojniczanka Chojnice 1:1 (Nwaogu 37., Rogalski 71.); - piątek: Miedź Legnica - GKS Katowice (18); - sobota: Pogoń Siedlce - Zagłębie Sosnwiec (11.45), Stomil Olsztyn - Wigry Suwałki (12), Sandecja Nowy Sącz - Zawisza Bydgoszcz (13), Olimpia Grudziądz - Chobry Głogów (14), MKS Kluczbork - Arka Gdynia (15); - poniedziałek: GKS Bełchatów - Wisła Płock (20.30).

I LIGA

*Dolcan Ząbki po rundzie jesiennej wycofał się z rozgrywek

Więcej o: