Nowy siatkarz w AZS Olsztyn. To duże wzmocnienie

Mikko Oivanen podpisał kontrakt z drużyną AZS-u Olsztyn. Reprezentant Finlandii, który od początku tygodnia trenował z drużyną ze stolicy Warmii i Mazur, związał się umową do końca tego sezonu.

Z powodu kontuzji Brama van den Driesa (uraz stawu skokowego), sztab szkoleniowy Indykpolu AZS Olsztyn poszukiwał zawodnika, który mógłby wesprzeć Pawła Adamajtisa na pozycji atakującego. Wcześniej na zasadzie tzw. transferu medycznego szeregi drużyny miał zasilić Włoch, Giulio Sabbi. Jednak z powodu zbyt wysokiej opłaty transferowej, jaką olsztyński klub musiałby zapłacić włoskiej federacji, do przenosin siatkarza jednak nie doszło. Dlatego klub ze stolicy naszego regionu postanowił powalczyć o jeszcze jednego zawodnika.

Drugi atakujący potrzebny od zaraz

Jak już informowaliśmy na łamach "Wyborczej Olsztyn", od niedzieli w Olsztynie przebywa Mikko Oivanen. Sympatykom siatkówki w naszym kraju jego postać nie jest obca. W sezonach 2009-2011 bronił on barw Asseco Resovia Rzeszów, z którą zdobył srebrny oraz brązowy medal mistrzostw Polski. Występował również Lotosie Trefl Gdańsk oraz Cerrad Czarni Radom. Sportowiec niespełna tydzień temu zakończył sezon w irańskim Paykan Teheran, z którym zdobył wicemistrzostwo kraju. Zawodnik w czwartek podpisał umowę z olsztyńskim klubem, która ma obowiązywać do końca tego sezonu.

- Poszukiwania drugiego atakującego rozpoczęliśmy już na początku stycznia - wyjaśnia Tomasz Jankowski, prezes olsztyńskiego klubu. - Mikko zgodził się przyjechać do Olsztyna i potrenować z naszym klubem przez kilka dni. Pokazał się on z dobrej strony, dlatego nasz sztab szkoleniowy zdecydował o dołączeniu go do zespołu. Cieszymy się, że udało nam się z nim porozumieć i będzie on bronił naszych barw do końca tego sezonu.

Do końca sezonu bez środkowego

Przyjście do zespołu Oivanena to jedyna pozytywna wiadomość dla Indykpolu AZS. Do końca sezonu drużyna będzie musiała radzić sobie bez środkowego, Maciej Zajdera. - Ma on złamany palec w lewej ręce - mówi Piotr Poskrobko, drugi trener drużyny. - Nie był to w pełni zaleczony uraz, który odnowił mu się podczas ostatniego ligowego spotkania [z Asseco Resovią Rzeszów]. Niestety, ale nie zobaczymy już go do końca tego sezonu.

W tej sytuacji olsztyńscy akademicy pozostają z dwoma środkowymi - Miłoszem Zniszczołem oraz Thomasem Koelewijnem. Jak podkreśla szkoleniowiec, drużyna na treningach korzysta z pomocy drugoligowych zawodników. - Od kilku dni ćwiczy z nami Maciej Ostaszyk. Z dwoma środkowymi nie można bowiem w pełni zrealizować założeń taktycznych - informuje Poskrobko.

Kolejne spotkanie ekipa olsztyńskich akademików rozegra 30 kwietnia, na wyjeździe z Lotosem Treflem Gdańsk.

Więcej o: