Orlen Wisła zrobiła w Zabrzu pierwszy krok w kierunku półfinału [FOTO]

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym play-off mistrzostw Polski piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock pokonali na wyjeździe Górnika Zabrze 32:29 (17:14). W rywalizacji do dwóch zwycięstw prowadzą 1-0. Drugi mecz już we wtorek w Płocku.

Gospodarze przystąpili do pojedynku pełni nadziei. W grudniu, w ostatnim meczu ligowym ubiegłego roku, byli bliscy sprawienia niespodzianki i pokonania płockiej Orlen Wisły. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Teraz zabrzanie liczyli na coś więcej. - Wisła to drużyna, którą można pokonać. Zwłaszcza, że w grudniu w zasadzie wygraliśmy z nimi mecz - podkreślał cytowany na oficjalnej stronie klubu z Zabrza grający trener Górnika Mariusz Jurasik.

Nafciarze wystąpili w swoim niemal optymalnym składzie. Ze względu na limit obcokrajowców zabrakło jedynie rosyjskiego rozgrywającego Dimy Żytnikowa. Podopieczni trenerów Manolo Cadenasa i Krzysztofa Kisiela zaczęli dość nerwowo w ataku, gdzie popełnili kilka błędów. Nieco słabszy występ zaliczył prezentujący ostatnio wyborną formę strzelecką rozgrywający Orlen Wisły Dan Racotea. Tym razem jego rzuty głównie odbijały się o blok rywali.

O wiele lepiej zarówno w ataku, jak i obronie - przez pierwsze 20 minut - prezentowali się gospodarze, którzy prowadzili różnicą trzech, czterech trafień. W tym czasie skutecznością błysnął Marek Daćko, który w pierwszej części gry rzucił sześć bramek. Kilkoma dobrymi interwencjami popisał się też bramkarz Przemysław Witkowski.

Przed przerwą wszystko wróciło do normy. Płocczanie zaczęli lepiej grać w defensywie, świetnie bronił Marcin Wichary, dzięki któremu nafciarze szybko doprowadzili do wyrównania, a potem objęli prowadzenie. Zabójcze były kontry Orlen Wisły, które precyzyjnie kończył Valentin Ghionea - przed przerwą rzucił pięć bramek.

Po przerwie płocczanie nie oddali inicjatywy, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, choć nie brakowało walki, brzydkich fauli. Sporo pretensji o to miał Mariusz Jurasik, który za dyskusje przy stoliku sędziowskim dostał dwie minuty kary.

W drugiej połowie płockiej bramki bronił Rodrigo Corralesa. Zapisał na swoim koncie kilka skutecznych interwencji. W tym m.in. obronił rzut karny wykonywany przez Mariusza Jurasika. Piłka po jego rzucie, po koźle odbiła się od poprzeczki. Grający trener Górnika próbował jeszcze przelobować hiszpańskiego bramkarza Orlen Wisły, ale ta sztuka mu się też nie udała.

Drugi mecz ćwierćfinałowy obie drużyny rozegrają we wtorek w Płocku o godz. 18.

Partnerem relacji jest Auto Forum Autoryzowany Dealer marki Mercedes, Volkwagen, Skoda, Hyundai.

Górnik Zabrze - Orlen Wisła Płock 29:32 (14:17)

Górnik: Witkowski - Niedośpiał, Daćko 9, Mogielnicki, Tomczak 5, Gromyko 2, Jurasik 4 (1), Buskhou 3, Gliński, Ścigaj, Adamuszek 6

Wisła: Wichary - Kwiatkowski, Rocha 4 (3), Daszek 5 (1), Ghionea 8 (2), Toledo 4, Montoro 1, Tarabochia 3, Pusica, Racotea 3 (1), Wiśniewski 4, Nikcević

Kary: Górnik - 4 min; Orlen Wisła - 12 min

Więcej o: