Okienko Piotrowskiego, kontra Łuczaka. Wisła Płock zrewanżowała się Miedzi

Piłkarze nożni Wisły nie zwalniają tempa. W trzecim meczu rundy wiosennej odnieśli drugie zwycięstwo. W piątek pokonali na własnym stadionie Miedź Legnica 2:0 (1:0).

Tym samym wzięli rewanż za porażkę na jesieni w Legnicy (0:1). Wówczas nafciarze stracili gola po błędzie sędziego. Teraz miało być inaczej.

Od pierwszych minut płocczanie grali konsekwentnie, przeważali, mieli więcej z gry. W 35. minucie udokumentowali przewagę zdobyciem gola. Jego autorem był Damian Piotrowski, który wykorzystując indywidualne umiejętności, minął obrońcę i z narożnika pola karnego kropnął mocno w samo okienko bramki rywali. To był gol godny boisk ekstraklasy. I siódme trafienie tego 29-letniego pomocnika.

Niestety, druga połowa zaczęła się nie najlepiej. Po zaledwie trzech minutach gry z boisko opuścił Arkadiusz Reca. Zawodnik utykał. Zastąpił go Fabian Hiszpański. Po tym zdarzeniu Wisła oddała pola rywalom, którzy rozkręcali się z każdą minutą. To oni częściej byli w posiadaniu piłki, stwarzali coraz groźniejsze sytuacje. Płocczanie wychodzili z własnej połowy sporadycznie, czekając na okazję do wyprowadzenia kontry. Próbowali też strzałów z dystansu, najgroźniejszy oddał z rzutu wolnego Maksymilian Rogalski. Na kilka minut przed końcem Wisła miała znakomitą okazję do podwyższenia wyniku po kontrze, którą rozpoczął Fabian Hiszpański. Wychowanek Wisły jak rasowy sprinter pobiegł w kierunku bramki rywali, wychodził na czystą pozycję, ale jego akcję w brutalny sposób przerwał młodzieżowiec Damian Rasak. Łapiąc za koszulkę powalił Hiszpańskiego na łopatki. Zaledwie 20-letni pomocnik Miedzi dostał za to zagranie tylko żółtą kartkę.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym zwycięstwem Wisły, już w doliczonym czasie gry kropkę nad "i" postawił Wojciech Łuczak, który zdobył gola po kontrze. Pomocnik Wisły w tym sezonie nie strzela zbyt dużo bramek, w pojedynku z Miedzią zdobył dopiero swojego trzeciego gola. Ostatni raz pokonał bramkarza rywali w październiku ubiegłego roku.

Na uwagę zasługuje również to, że w bramce Wisły wystąpił Seweryn Kiełpin. Przypomnijmy, że zawodnik przez ostatni tydzień przechodził intensywną rehabilitację po tym, jak w meczu w Siedlcach z Pogonią (0:0) doznał uraz mięśni brzucha. W starciu z Miedzią był jednak pewnym punktem płockiego zespołu. Był jednym z tych piłkarzy, który zadbał o to, by w trzecim tegorocznym występie Wisła nie straciła gola.

Kolejne spotkanie piłkarze Wisły rozegrają w Poniedziałek Wielkanocny (28 marca) na wyjeździe. Ich rywalem będzie GKS Bełchatów. Przed własną publicznością nafciarze zagrają 2 kwietnia o godz. 17 z Sandecją Nowy Sącz.

Wisła Płock - Miedź Legnica 2:0 (1:0)

Bramki: Damian Piotrowski (35.), Wojciech Łuczak (90.)

Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Sielewski, Szymiński, Stępiński - Rogalski, Łuczak, Piotrowski (80. Bąk), Iliev (74. Mroziński), Reca (48. Hiszpański) - Lebedyński

Miedź: Kapsa - Bartczak, Stasiak, Midzierski, Artjunin - Rasak Ż, Garguła (86. Subbotin), Łobodziński, Forssell Ż, Gancarczyk (78. Garuch), Labukas

Więcej o: