Wisła Płock ma czterech bramkarzy. I problem. Kto zagra z Miedzią?

Takiej sytuacji w płockim klubie, by trener miał problem z obsadą pozycji bramkarza, jeszcze nie było.

W Siedlcach kontuzji mięśni brzucha doznał Seweryn Kiełpin. 28-letni bramkarz przez cały tydzień poddawał się intensywnej rehabilitacji (akupunktura, zastrzyki). Piłkarz czuje się już lepiej, ale decyzję o tym, czy zagra, podejmie trener. Niewykluczone, że w pierwszym składzie wyjdzie bramkarz Bartosz Kaniecki, który też borykał się z urazem, miał wybity palec, co wyeliminowało go z występu w Siedlcach. Teraz jest gotowy do gry.

W odwodzie jest jeszcze wychowanek Wisły, zaledwie 17-letni Klaudiusz Kurek, który już rwał się do gry w Siedlcach. Ale to niedoświadczony bramkarz, grał jedynie na poziomie czwartej ligi, dlatego sztab szkoleniowy wolał nie ryzykować.

W obliczu problemu z obsadą bramki jeszcze w sobotę zarząd Wisły rozpoczął intensywne poszukiwania nowego bramkarza. I dopiął swego. Pozyskał 23-letniego Mateusza Kryczkę. W środę trenował z Wisłą po raz pierwszy. Ostatnie 3,5 roku bronił w Dolcanie Ząbki.

Trenerzy Wisły w dalszym ciągu muszą sobie radzić bez trzech piłkarzy. Nie zagrają: Piotr Wlazło i Damian Byrtek, który najprawdopodobniej już w poniedziałek wejdzie w normalny trening. A także Dominik Kun, który jest w trakcie rehabilitacji. Ma jeszcze w tej rundzie wrócić do gry.

Mecz Wisła Płock - Miedź Legnica w piątek o godz. 20.30.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.