Piłkarz Stomilu: Bytovia gra nietypowym ustawieniem

- Bytovia w swoim składzie ma bardzo doświadczonych zawodników, grając przy tym dość ciekawym ustawieniem. Nie każdy zespół decyduje się bowiem na grę z trzema obrońcami - mówi Piotr Klepczarek, piłkarz Stomilu Olsztyn

Przejście Piotra Klepczarka do olsztyńskiego pierwszoligowca to jedyny transfer ekipy ze stolicy Warmii i Mazur w przerwie zimowej. Zawodnik przez ostatnie cztery lata bronił barw Dolcanu Ząbki, który wycofał się z rozgrywek na zapleczu ekstraklasy. Problemy podwarszawskiego klubu zadecydowały o powrocie piłkarza do Olsztyna. I choć w pierwszym spotkaniu Klepczarek nie zagrał ani minuty, to w kolejnym wystąpił już od pierwszej minuty. I nie byłoby by to w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w tym meczu zagrał jako pomocnik. Szansą na kolejny występ wychowanka Stomilu, będzie sobotnia konfrontacja z Bytovią Bytów. Początek meczu o godz. 14.

Rozmowa z Piotrem Klepczarkiem, zawodnikiem Stomilu Olsztyn. Mateusz Lewandowski: W dwóch spotkaniach w rundzie rewanżowej zdobyliście zaledwie jeden punkty. Trzeba przyznać, że nie jest to udany początek w waszym wykonaniu...

Piotr Klepczarek: - Zdecydowanie nie jest to wymarzony początek rundy. Z niecierpliwością czekamy, kiedy będziemy mogli dopisać do ligowej tabeli trzy punkty. Nasz najbliższy mecz będzie bardzo ciężki, jak i ważny dla naszego zespołu.

W minionej kolejce przegraliście z Rozwojem Katowice 1:2. Według pana dlaczego nie udało się zdobyć choćby jednego punktu w tym spotkaniu?

- Mieliśmy plan, aby ze spokojem poczekać na działania przeciwnika i dać mu się wyszumieć. Chcieliśmy wyczekać odpowiedni moment, aby zaatakować. Nasze plany pokrzyżował jednak sędzia, który skompromitował się decyzją o przyznaniu rzutu karnego dla graczy Rozwoju. Walczyliśmy do samego końca, lecz nie udało się.

Choć jest pan nominalnym obrońcą, to całe spotkanie rozegrał pan na pozycji pomocnika. Jak zareagował pan na tą zmianę?

- Ostatnie lata grałem na środku obrony i tam czuje się najlepiej. To jest nominalna pozycja, choć to do trenera należy ostateczne słowo, kto zagra i na jakiej pozycji. Ja jestem od wykonywania poleceń naszego szkoleniowca. Przede wszystkim jestem zadowolony, że mogłem zagrać od pierwszej minuty.

W najbliższym spotkaniu zmierzycie się z Bytovią Bytów (godz. 14). Jak wyglądają przygotowania do tego meczu?

- Wszystkie założenia realizujemy zgodnie z nakreślonym planem. Doskonale wiemy, że nie dysponujemy boiskiem treningowym ze sztuczną nawierzchnią, dlatego jednego dnia wyjechaliśmy do Dobrego Miasta, który taki obiekt posiada. Zajęcia dla każdym naturalnym boisku, niezależnie od jego stanu, są dla mnie lepsze, niż zmiana swoich przyzwyczajeń pod grę na sztucznej murawie.

Zdobycie trzech punktów będzie dla was niezwykle cenne, zwłaszcza, że Bytovia to zespół plasujący się w środku ligowej tabeli...

- Kiedy grałem w Dolcanie, to wygraliśmy z Bytovią aż 4:1. Wysoki wynik nie odzwierciedla jednak przebiegu spotkania, ponieważ było ono bardzo wyrównane. Bytovia w swoim składzie ma bardzo doświadczonych zawodników, grając przy tym dość ciekawym ustawieniem. Nie każdy zespół decyduje się bowiem na grę z trzema obrońcami. My jednak naszą uwagę skupiamy na tym, co dla nas jest najważniejsze. Dwie kolejki minęły dość szybko, a nie zdobyliśmy zbyt dużej ilości punktów. Dlatego w sobotnim spotkaniu będziemy walczyć o zwycięstwo.

Spotkania 22. kolejki:

- piątek Wisła Płock - Miedź Legnica (godz. 20.30); - sobota: Stomil Olsztyn - Bytovia Bytów (14), Chojnicznaka Chojnice - Rozwój Katowice (17), GKS Katowice - Pogoń Siedlce (17), Chrobry Głogów - Sandecja Nowy Sącz (18); - niedziela: Zawisza Bydgoszcz - GKS Bełchatów (12.45), Wigry Suwałki - Arka Gdynia (17), Zagłębie Sosnowiec - MKS Kluczbork (18); Dolcan Ząbki - Olimpia Grudziądz 0:3 (walkower).

I LIGA

*Dolcan Ząbki po rundzie jesiennej wycofał się z rozgrywek

Więcej o: