Cerrad Czarni powalczą z Lotosem i pomogą choremu chłopcu

Nie ulega wątpliwości, że piątkowe starcie w PlusLidze pomiędzy Cerrad Czarnymi Radom a Lotosem Treflem Gdańsk zapowiada się atrakcyjnie. Oba zespoły mają wiele powodów, by powalczyć o komplet punktów

Cerrad Czarni zajmują miejsce w górnej połówce klasyfikacji (są na szóstym miejscu), ale by w tym gronie pozostać muszą punktować w starciach z teoretycznie silniejszymi ekipami. Pierwsza okazja ku temu nadarzy się w piątkowy wieczór, kiedy w hali radomskiego MOSiR -u podopieczni Raula Lozano zmierzą się z Lotosem Treflem - aktualnie czwartym zespołem PlusLigi.

Gospodarzom z pewnością nie zabraknie motywacji do walki o zwycięstwo. Po pierwsze radomianom powinna przyświecać chęć rewanżu za porażkę w pierwszej rundzie w Gdańsku (1:3). Po drugie: miejscowi wciąż mają wszystko w swoich rękach i nogach, by na koniec sezonu rywalizować o najwyższe cele. Zwyczajnie, jeśli będą wygrywać, to nie oglądając się na innych, mogą rywalizować nawet o medale.

Z tabeli PlusLigi wynika, że jeśli Czarni pokonają Trefla za trzy punkty, to wskoczą na jego pozycję. Gdańszczanie co prawda mają jeden mecz zaległy, ale już sam fakt bycia wyżej w tabeli od aktualnych wicemistrzów Polski, może zmobilizować radomskich graczy do skutecznej gry w kolejnych spotkaniach.

Tymczasem Lotos, który niewątpliwie ma wielkie aspiracje, skomplikował sobie drogę do wielkiego finału. Wszak w ostatnim swoim meczu podopieczni trenera Andrei Anastasiego przegrali u siebie 0:3 z Politechniką Warszawską. Środowisko siatkarskie w kraju nazwało to rozstrzygnięcie niespodzianką sezonu. Niektórzy grzmią nawet o sensacji. Prawda jest jednak taka, że Lotos to wciąż klasowy zespół. W meczu z Politechniką ekipie z Trójmiasta zwyczajnie nie poszło. Przecież dwa sety podopieczni Anastasiego przegrali w stosunku 28:30, zatem po walce na przewagi. Czarni nie mogą nawet pomyśleć, że rywal jest w dołku. Radomianie muszą być skoncentrowani, skupieni na swojej grze, bo tylko wtedy dadzą sobie szansę na sukces.

Piątkowy mecz poza sportowym, będzie miał też wymiar charytatywny. Siatkarze, sztab szkoleniowy, zarząd klubu, a także Stowarzyszenie Czarni Radom, nie zapominają o najbardziej potrzebujących. Podczas spotkania z Lotosem przeprowadzona zostanie zbiórka funduszy na rehabilitację i eksperymentalne leczenie dla 2-letniego Miłoszka, chorego na SMA-rdzeniowy zanik mięśni.

Miłosz urodził się jako zdrowy i silny chłopiec. Rozwijał się książkowo, najbliżsi cieszyli się z każdego postępu jaki wykonywał. Po 13 miesiącach życia, gdy Miłosz nie wykonał samodzielnie ani jednego kroczka, zaniepokojeni rodzice trafili do rehabilitanta. Niestety, po 4 miesiącach badań dotarła straszna diagnoza. Lekarze stwierdzili u chłopca SMA-rdzieniowy zanik mięśni. - To choroba postępowa, która z każdym dniem atakuje bardziej! Tylko profesjonalna rehabilitacja, basen, masaże oraz odpowiedni sprzęt ortopedyczny są w stanie sprawić, by Miłoszka ciałko było stabilne, a główka nie opadała - zdradza Jarosław Surma, dziadek chłopczyka.

Aktualnie nie ma leku na tę chorobę. Pomóc może tylko profesjonalna, codzienna rehabilitacja. Jej koszty są jednak ogromne.

Zawodników Czarnych będzie można wesprzeć dopingiem. Tymczasem Miłosza będzie można wspomóc datkiem lub wysyłając SMS na nr 75165 o treści POMOC 5223. Każdy SMS to 5zł wsparcia.

Przypomnijmy, że mecz Cerrad Czarni vs Lotos Trefl odbędzie się w piątek 18 marca w hali przy ul. Narutowicza. Początek o godz. 18.

Więcej o: