Wojewoda dolnośląski jednak zamknął stadion piłkarski. Ale w Głogowie

Wojewoda Paweł Hreniak z Prawa i Sprawiedliwości podjął decyzję o zamknięciu na jeden mecz stadionu piłkarskiego Chrobrego w Głogowie.

O karze pierwszoligowy Chrobry Głogów poinformował na swojej oficjalnej stronie internetowej. W informacji czytamy: " W dniu 15.03.2016r. do Chrobrego Głogów S.A. dotarła decyzja Wojewody Dolnośląskiego, na mocy której mecz Chrobry Głogów - Sandecja Nowy Sącz zaplanowany na 19.03.2016r. rozegrany zostanie bez udziału publiczności. Wniosek o zamknięcie stadionu został skierowany po meczu Chrobrego Głogów z Miedzią Legnica."

Dodajmy, że podczas derbowego meczu Chrobrego z Miedzią, rozegranego 4 marca, doszło do burd pseudokibiców obydwu klubów. Miejscowi odpalali race, co jest zabronione przez PZPN, a przyjezdni niszczyli krzesełka w sektorze przeznaczonym dla gości. Na boisku lepszy był Chrobry, który wygrał 2:1.

Co ciekawe w minionym tygodniu wojewoda Hreniak zupełnie inaczej zareagował na podobne zdarzenia, do których doszło podczas meczu piłkarskiej ekstraklasy pomiędzy Śląskiem Wrocław i Zagłębiem Lubin. W trakcie i po tym spotkaniu również doszło do burd kiboli i policja wnioskowała o częściowe zamknięcie stadionu we Wrocławiu.

Wniosek dotyczył dwóch sektorów - tam, gdzie siedzą najbardziej fanatyczni kibole Śląska oraz sektora przeznaczonego dla grup przyjezdnych. Kibole Śląska i Zagłębia urządzili sobie racowisko jak w Sylwestra, poza tym ci ze Śląska rzucali różnymi przedmiotami na boisko, lżyli swoich zawodników, a po meczu wdarli się na boisko i grożąc piłkarzom odebrali im koszulki.

Mimo tego wojewoda Hreniak nie przychylił się do sugestii policji i nie zamknął części wrocławskiego stadionu. Tłumaczył m.in. "że priorytetem jest rozpoczęcie dialogu i współpracy ze środowiskami kibiców oraz służb porządkowych."