Rafał Boguski: W końcu nie szwankowała skuteczność i zdobywamy trzy punkty

Pomocnik Wisły ostatniego gola zdobył na początku listopada z Zagłębiem Lubin. Wtedy Wisła wygrała 3:1 i na kolejne zwycięstwo musiałą czekać aż do poniedziałku.

- Do przerwy stworzyliśmy kilka sytuacji i dwie wykorzystaliśmy. Później dołożyliśmy trzecią i czwartą bramkę. Mieliśmy okazje i je wykańczaliśmy - twierdzi Boguski. - Moja bramka dała trochę oddechu. Kiedy rywale strzelili na 2:3 mogł nas zjeść nerwy. Po mojej bramce udało się dowieźć prowadzenie do końca

Co zmienił nowy trener Dariusz Wdowczyk. - Zawsze świeża krew wprowadza optymizm, większe emocje i to wpłynęło na nas - przyznał Boguski. - Dyskutowaliśmy z trenerem całą grupą. Dużo czasu poświęciliśmy na stałe fragmenty i taktykę. To przyniosło skutek.

Zobacz wideo