Pomogli były trener i zawodnik. Pogoń jest już pewna gry w grupie mistrzowskiej

Piłkarze Pogoni Szczecin mogą już powiedzieć, że zrealizowali cel minimum na ten sezon.

Część zasadniczą rozgrywek zakończą bowiem w górnej ósemce, co oznacza, że w fazie finałowej zagrają w tzw. grupie mistrzowskiej. Tym samym portowcy są już pewni utrzymania w ekstraklasie i będą walczyć z najlepszymi drużynami o mistrzostwo Polski oraz przepustki do europejskich pucharów. To już trzeci sezon, w którym obowiązują nowe zasady rozgrywek i granatowo-bordowi po raz trzeci z rzędu mogą pochwalić się zameldowaniem w górnej połowie stawki. Do tej pory nie wygrali jednak w rundzie finałowej ani jednego meczu.

Wisła się postarała

Gdyby Pogoń pokonała w niedzielę Zagłębiem Lubin, sukces mogłaby świętować zaraz po końcowym gwizdku. Remis 1:1 sprawił jednak, że szczecinianie z odfajkowaniem planu minimum na ten sezon musieli poczekać do poniedziałku. Termalica Bruk-Bet Nieciecza podejmowała na własnym obiekcie Wisłę Kraków i aby szczecinianie byli już pewni swego, nie mogła wygrać. I tak się właśnie stało. To "Biała Gwiazda" po stojącym na bardzo wysokim poziomie meczu okazała się lepsza i zwyciężyła 4:2 , robiąc tym samym Pogoni miłą przysługę.

Poniedziałkowe spotkanie było pierwszym, w którym Wisłę poprowadził były trener portowców, Dariusz Wdowczyk. Na dzień dobry zrobił więc sympatyczny prezent zarówno swojemu aktualnemu, jak i byłemu pracodawcy. Prawdziwym ojcem sukcesu krakowskiej drużyny był jednak Patryk Małecki, który strzelił gola oraz zaliczył dwie asysty. 27-latek ostatnie dwa lata spędził w Szczecinie. Pogoń opuścił tej zimy, po przedterminowym rozwiązaniu kontraktu.

Teraz kolejne cele

Pogoń pierwsze zadanie już wykonała, ale teraz nie może spocząć na laurach. Do końca sezonu zasadniczego pozostały trzy spotkania. Portowcy zagrają u siebie z Cracovią oraz Legią Warszawa, a także na wyjeździe z ostatnim w tabeli z Górnikiem Zabrze. Podopieczni Czesława Michniewicza muszą przez te trzy kolejki utrzymać przynajmniej czwarte miejsce, które aktualnie zajmują. Jeśli się uda, granatowo-bordowi w rundzie mistrzowskiej będą mieli atut w postaci czterech spotkań na własnym obiekcie (przy trzech wyjazdowych).

Pogoń następny mecz rozegra w niedzielę o godzinie 18:00. Przy Twardowskiego podejmie Cracovię, która legitymuje się takim samym dorobkiem punktowym. Jeśli zawodnicy Michniewicza wygrają, wskoczą na trzecią lokatę w tabeli.

źródło: Okazje.info