GKS Katowice. Bartosz Iwan: W Kluczborku chciałem odkupić swoje winy

W spotkaniu z Arką Gdynia Bartosz Iwan zawiódł na całej linii. W sobotę okazał się już jednak ważnym ogniwem zwycięstwa GKS-u Katowice nad MKS-em Kluczbork.

Czy GKS Katowice awansuje do ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

Jednym z piłkarzy GKS-u Katowice, którzy po porażce na inaugurację wiosny z Arką Gdynia zebrali najwięcej krytyki, był Bartosz Iwan. Zresztą, on sam przyznaje, że była to krytyka w pełni zasłużona.

- Po tamtym spotkaniu byłem na siebie wściekły, bo zaprezentowałem się po prostu fatalnie. W Kluczborku chciałem więc odkupić winy. Mam nadzieję, że po części się udało... - mówi pomocnik GieKSy.

Rzeczywiście, "Ajwen" już w 3. minucie wyprowadził katowiczan na prowadzenie, a i przy bramce na 2:0 miał duży udział. - Zagrałem o niebo lepiej niż z Arką, ale nie osiadam na laurach. Wiem, że stać mnie na jeszcze więcej. I to będę starał się teraz udowodnić - podkreśla.

Więcej o: