AZS Olsztyn w meczu z BBTS nie zdobył nawet punktu

Olsztyńscy akademicy nie będą miło wspominać wyjazdu do Bielska-Białej. Indykpol AZS przegrał z dużo niżej notowanym rywalem 1:3. Dla zespołu ze stolicy Warmii i Mazur to jedenasta porażka w tym sezonie.

Siatkarze Indykpolu AZS po dość pewnie wygranym spotkaniu przez własną publicznością z Effectorem Kielce 3:0, chcieli pójść za ciosem i zdobyć kolejny komplet punktów. Okazja była ku temu idealna, ponieważ olsztynianie mierzyli się z BBTS-em Bielsko Biała, który obecnie zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha do momentu rozpoczęcia czwartkowego spotkania, wygrali zaledwie pięć spotkań.

Nieskuteczna gra AZS Olsztyn

Początek spotkania był dość wyrównany. Po stronie gospodarzy punktował Bartłomiej Neroj, a w drużynie ze stolicy Warmii i Mazur skuteczny był Paweł Adamajtis. Trzeba też zauważyć, że pomimo dobrego przyjęcia (70 procent skuteczności po obu stronach siatki), jedni jak i drudzy popełniali proste błędy. Co prawda po pierwszej przerwie technicznej zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Stelmacha prowadzili dwoma punktami, lecz olsztynianie po chwili odrobili straty. O losach pierwszej partii musiały zatem rozstrzygnąć ostatnie akcje. Więcej zimnej krwi zachowali bielszczanie, którzy po autowym ataku Filipa Stoilovicia wygrali 26:24.

Początek drugiej partii był identyczny, jak pierwsza odsłona meczu. Gdy AZS wychodził na dwa punkty przewagi (m.in. po uderzeniach Adamajtisa), bielszczanie błyskawicznie odrabiali straty. Gospodarze zaczęli jednak skutecznie grać w polu zagrywki, dzięki czemu odrzucali swojego przeciwnika od siatki. Olsztyńscy akademicy popełniali błędy w ataku (41 procent skuteczności w tym elemencie gry), przez co gracze BBTS-u prowadzili 16:13. Siatkarze AZS-u chcieli za wszelką cenę odrobić starty, lecz ich gra nie uległa poprawie. Set zakończył się ponownym zwycięstwem gospodarzy 25:21, a partię skutecznym atakiem zakończył Sergiej Kapelus.

Chwilowe przebudzenie olsztyńskich akademików

Podrażnieni olsztynianie od początku trzeciej partii ruszyli do ataku. Bielszczanie nie byli w stanie przebić się przez wysoki blok olsztynian. Po mocnych uderzeniach Zajdera oraz Walińskiego, AZS prowadził już 7:3. Pomimo punktów Neroja i Kwasowskiego, zespół ze stolicy Warmii i Mazur nie pozwolił jednak dojść przeciwnikowi do głosu. Gdy kolejne "oczka" dołożyli Bartek Bednorz i Miłosz Zniszczoł, popularne "Indyki" prowadziły 20:17. Od tego momentu gracze z Olsztyna zaczęli popełniać błędy, co doprowadziło do remisu 21:21. Wojnę nerwów w końcówce lepiej wytrzymali goście, którzy po bloku Pawła Adamjtisa wygrali 25:23.

Gospodarze za wszelką cenę chcieli jednak wygrać spotkanie za komplet punktów. Po ataku Mateusza Sacharewicza, BBTS prowadził 4:2. Tak jak to było w poprzednich setach, olsztynianie dość szybko doprowadzili do remisu. Goście w późniejszej fazie seta powrócili jednak do swojej nierównej formy, a po bloku Neroja na Stoiloviciu, gospodarze prowadzili już 11:6. Przewaga graczy Krzysztofa Stelmacha rosła w mgnieniu oka, gdy Indykpol AZS stanowił tło dla swoich rywali. Gdy kolejnym skutecznym blokiem popisał się Kapelus, BBTS miał aż siedem punktów przewagi (14:7). Ostatecznie set zakończyło się pewnym zwycięstwem bielszczan 25:18, jak i całe spotkanie 3:1.

Kolejne mecz ekipa Indykpolu AZS Olsztyn rozegra w środę, przed własną publicznością z Asseco Resovią Rzeszów. Początek spotkania w hali Urania (ul. Piłsudskiego 44) o godz. 20.30. Bilety w cenie: 25 złotych oraz 15 złotych (ulgowe).

BBTS Bielsko-Biała - Indykpol AZS Olsztyn 3:1

Sety: 26:24, 25:21, 23:25, 25:18

BBTS: Wika, Sacharewicz, Janeczek, Kapelus, Krulicki, Neroj, Koziura (libero) oraz Kwasowski, Lewis (libero).

Indykpol AZS: Zniszczoł, Adamajtis, Bednorz, Koelewijn, Woicki, Stoilović, Potera (libero) oraz Waliński, Zajder, Bieńkowski, Wójcik.

MVP: Bartłomiej Neroj (BBTS Bielsko-Biała)

Spotkania 22. kolejki:

Bielsko-Biała - Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (26:24, 25:21, 23:25, 25:18); - piątek: AZS Częstochowa - Łuczniczka Bydgoszcz (18), Asseco Resovia Rzeszów - Cerrad Czarni Radom (18, Polsat Sport), Effector Kielce - MKS Będzin (18); - sobota: Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (14.45, Polsat Sport), PGE Skra Bełchatów- Cuprum Lubin (15), LOTOS Trefl Gdańsk - AZS Politechnika Warszawska (20, Polsat Sport).

PLUSLIGA

Więcej o: