Dominacja Warmii Olsztyn. Wolsztyniak nie miał szans

Szczypiorniści pierwszoligowego zespołu ze stolicy Warmii i Mazur dość wyraźnie pokonali przed własną publicznością Wolsztyniaka Wolsztyn 28:19.

Od początku sobotniej konfrontacji na parkiecie rytm gry nadawali gospodarze. Warmiacy dość szybko wypracowali sobie przewagę, a stało się to po trzech bramkach z rzędu Piotra Deptuły. Wolsztynianie mieli wyraźne problemy z wypracowaniem czystych pozycji rzutowych w ataku, co skrzętnie wykorzystywali ich rywale. Po kolejnych trafieniach Marcina Malewskego i Mateusza Kopycińskiego, po dziesięciu minutach olsztynianie prowadzili 6:2.

- Muszę jednak zauważyć, że pierwsze minuty meczu były dość wyrównane - podkreśla Szymon Hegier, obrotowy Warmiaków. - Dlatego musieliśmy im postawić mocne warunki w obronie. Naszą grą chcieliśmy również zachęcić kibiców do przychodzenia na nasze mecze [spotkanie oglądało blisko 600 osób]. Cieszymy się, że jest ich coraz więcej.

Dominacja Warmii na parkiecie

Podopieczni trenera Zbigniewa Markuszewskiego nie mieli żadnego pomysłu, na przerwanie dobrej gry olsztynian w ataku. Gospodarze natomiast z każdą kolejną minutą pierwszej połowy potwierdzali, że pozycja lidera na zapleczu ekstraklasy nie jest dziełem przypadku. Po kolejnych bramkach Daniela Żółtaka i Mateusza Kopycińskiego, zespół ze stolicy Warmii i Mazur do przerwy prowadził 16:7.

- Chciałem, aby podczas tego spotkania zaprezentowali się również nasi młodzi zawodnicy - mówi Giennadij Kamielin, trener olsztynian. - Niektórzy podstawowi zawodnicy mieli małe problemy zdrowotne, dlatego musiałem dać im trochę odpocząć. Jestem z nich bardzo zadowolony.

Druga połowa spotkania ponownie toczyła się pod dyktando Warmiaków. Po skutecznych rzutach Marcina Malewskiego, Warmia prowadziła już dziesięcioma bramkami (19:9). Swoje trzy grosze dorzucił również niezawodny tego dnia w bramce Mateusz Gawryś. Goście mieli spore problemy z rozegraniem piłki w ataku, a jednym skutecznym zawodnikiem w drużynie gości był Alan Raczkowiak (7 bramek).

- Naszej obronie pomagali również wspaniali bramkarze - przyznaje Hegier. - Przy wysokim prowadzeniu mogliśmy sobie pozwolić na kilka zagrać specjalnie dla kibiców. Między innymi dlatego w naszej szeregi wkradło się pewnego rodzaju rozluźnienie.

Efektowna gra Warmiaków

Warmiacy pewni zwycięstwa (w42 minucie prowadzili 22:10), co chwilę popisywali się efektownymi akcjami. Po jednej z nich, kiedy Michał Sikorski podał do wyskakującego Malewskiego, rozgrywający olsztynian w locie zdobył kolejną bramkę dla swojego zespołu. Wolsztynianie próbowali odrobić wynik (m.in. dzięki Alanowi Raczkowiakowi i Marcinowi Pietruszce), jednak tego dnia to było za mało. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 28:19.

- Chcieliśmy pokazać kilka naszych efektownych zagrań, aby dać radość naszym kibicom - mówi z uśmiechem Kamielin - Cieszy mnie również to, że zagraliśmy bardzo stabilnie w obronie. Ponadto dobrze zagrali nasi bramkarze, którzy bardzo pomogli w odniesieniu zwycięstwa.

Kolejne spotkanie Warmia rozegra w sobotę, kiedy to w hali Urania zmierzy się z Mueller MKS Grudziądz (godz. 18).

Warmia Traveland Olsztyn - Wolsztyniak Wolsztyn 28:19 (16:7)

Warmia: Gawryś, Zakreta - Malewski 8, Piotr Deptuła 6, Kopyciński 4, Droździk 4, Kondracki 3, Żółtak 2, Paweł Deptuła 1 oraz Hegier, Sikorski, Dzieniszewski, Koledziński.

Kary: 6 min.

Wolsztyniak: Raczkowiak 7, Pietruszka 2, Wajs 2, Szała 2, Szutta 1, Rogoziński 1, Kaczmarek 1, Gessner 1, Podleśny 1, Radny 1.

Kary: 6 min.

Pozostałe spotkania 20. kolejki:

Sokół Browar Kościerzyna - MKS Poznań 28:25, ŚKRP Świdnica - Meble Wójcik Elbląg 25:31, Mueller MKS Grudziądz - Polski Cukier Pomezania Malbork 30:34, Warmia Traveland Olsztyn - Wolsztyniak Wolsztyn 28:19; MKS Kalisz - Spójnia Gdynia (6 marzec); Orlen Wisła II Płock - Real-Astromal Leszno (9 marzec); Wybrzeże Gdańsk - SMS ZPRP Gdańsk (19 kwietnia).

I LIGA

Więcej o: