Kibice Wisły wyzywali Franciszka Smudę

Trener Smuda jest jednym z kandydatów na objęcie stanowiska szkoleniowca Wisły. Kibice nie chcą go jednak w klubie

Po zwolnieniu Tadeusza Pawłowskiego Wisłę tymczasowo prowadzi Marcin Broniszewski (drugi raz w tym sezonie). Krakowski klub pilnie szuka trenera na dłużej. Jak informowaliśmy w czwartek, bardzo blisko powrotu na Reymonta jest (był?) Franciszek Smuda. Już wtedy zastrzegaliśmy, że nie spodoba się to części kibiców głównie z sektora, z którego prowadzony jest doping. I to może stanąć na przeszkodzie.

Rzeczywiście na ogrodzeniu zawisł transparent "Smuda łapy precz od Wisły". A okrzyk: "Każdy to powie, nie chcemy Smuda w Krakowie" był jedynym nadającym się do publikacji. Co kilka minut trener był szkalowany i wyzywany od najgorszych.

Także stanowisko Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków nie pozostawia wątpliwości. We wpisie na stronie zatytułowanym "Nie dla Smudy" napisało: "SKWK jest stanowczo negatywnie nastawione do tego pomysłu. Uważamy, że człowiek, który znajdował się w sporze prawnym z naszym klubem, nie powinien piastować tak ważnego stanowiska. (...) Smuda to człowiek, którego wartość wizerunkowa jest równa zeru. (...).

W tej sytuacji niewykluczone, że Bogusław Cupiał, właściciel klubu, nie odważy się zatrudnić Smudy. Nie pierwszy zresztą raz uległby kibicom. Kiedy w marcu 2014 roku kibole ostrzelali stadion racami, najpierw wszedł z nimi na wojenną ścieżkę. Niespełna pół roku później się poddał, a posadą wtedy zapłacił prezes Jacek Bednarz.

Zobacz wideo