Lech Poznań. Szymon Pawłowski jednak przejdzie zabieg. Urban: Moim zdaniem straciliśmy go do końca sezonu

Szymon Pawłowski przejdzie na początku przyszłego tygodnia zabieg złamanej kości jarzmowej. Jego przerwa od gry potrwa przynajmniej osiem tygodni. - Moim zdaniem straciliśmy go do końca sezonu - mówi trener Urban.

Szymon Pawłowski w drugiej połowie środowego meczu z Górnikiem Zabrze padł na murawę po starciu z Bartoszem Kopaczem. Zderzenie głowami dla skrzydłowego "Kolejorza" okazało się opłakane w skutkach - już badania pomeczowe wykazały, że złamanie kości jarzmowej, przez który przerwa Pawłowskiego potrwa kilka tygodni. Sztab medyczny wahał się, czy leczyć zawodnika zachowawczo, czy konieczny będzie zabieg.

Okazało się, że Pawłowski trafi pod nóż. Zabieg zostanie przeprowadzony na początku przyszłego tygodnia na Oddziale Klinicznym Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Szpitala Klinicznego Nr 2 im. Heliodora Święcickiego Akademii Medycznej w Poznaniu.

- Moim zdaniem straciliśmy go do końca sezonu - mówi trener Jan Urban. Przerwa w grze Pawłowskiego potrwa przynajmniej osiem tygodni. Zawodnik będzie mógł wznowić treningi wcześniej, ale prawdopodobnie będzie musiał nosić specjalnie przygotowaną maskę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.