Piłkarze Śląska przed derbami z Zagłębiem: My rywalizujemy na boisku, a kibice na trybunach

W sobotę o godz. 18 na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Śląsk zagra z lokalnym rywalem Zagłębiem Lubin. O specyfice derbowych spotkań mówią zawodnicy WKS-u.

- Moja pierwsza myśl związana z derbami to zwycięstwo 2:0 w 2013 roku, jeszcze za kadencji trenera Levego. Zagraliśmy dobry mecz, przyszło wielu kibiców, którzy stworzyli świetną atmosferę. Mecze derbowe dodają pikanterii i zawsze się na nie czeka. Wiemy, jak ważne jest to dla fanów Śląska, dlatego postaramy się nie zawieść - wspomina pomocnik Tomasz Hołota.

Doświadczony Krzysztof Ostrowski dodaje: - Zawsze przy okazji derbów z Zagłębiem na stadionie były piękne oprawy. My, piłkarze rywalizujemy na boisku, a kibice na trybunach. Dla nas i dla nich jest to wyjątkowe spotkanie. Pamiętam również moje "mniejsze derby", czyli rywalizacja drugiej drużyny Śląska, gdzie grałem z drugą drużyną Zagłębia. Presja nie jest taka jak przy pierwszej drużynie, ale jest widoczna. Tak naprawdę szczególna rywalizacja między tymi zespołami zazębia się już przy młodszych grupach wiekowych. Czy juniorzy, czy trampkarze wiedzą, że jest to mecz o prestiż na Dolnym Śląsku.

Z kolei stoper Śląska Piotr Celeban mówi: - Zdecydowanie najbardziej pamiętam wygraną 5:1 w Lubinie. Dzięki niej później zdobyliśmy mistrzostwo. Ja zresztą strzeliłem wtedy gola na 3:0, a rywale byli "bez sztycha". Z kolei moje pierwsze derby grałem przy Oporowskiej. I wtedy, i w żadnych innych nie poniosłem porażki. Nawet jak grałem w Vaslui w Rumunii, to w 1,5 roku czterokrotnie mierzyliśmy się w derbowym meczu i żadnego nie przegraliśmy. W derbach nie przegrywam!

Celeban w meczu z Zagłębiem nie zagra ze względu na absencję kartkową.

Więcej o: