Pogoń Handball pozbawiona złudzeń. Wisła rzuciła prawie dwa razy więcej bramek

Piłkarze ręczni Pogoni Szczecin nie sprawili niespodzianki w konfrontacji z wicemistrzem Polski. Przegrali 22:40.

Szczypiorniści Pogoni wiosną miewają nieco więcej lepszych momentów, niż w pierwszej części sezonu, ale zmiana na stanowisku pierwszego trenera (Antoni Parecki za Rafała Białego), zaowocowała tylko dwoma zwycięstwami. Szczecinianie wciąż walczą o awans do czołowej ósemki, co pozwoli uniknąć grania o utrzymanie się w superlidze. Środowa porażka z Wisłą Płock, jeszcze mocniej skomplikowała jednak sytuację w tabeli. Pogoń w starciu z wicemistrzem Polski była na straconej pozycji i parkiet tylko potwierdził przedmeczowe przewidywania.

Tylko kwadrans

Zawodnicy Pareckiego dotrzymali kroku "Nafciarzom" tylko przez pierwszy kwadrans. Po 15. minutach było 7:7, a potem płocczanie zaczęli uciekać. Pogoń zupełnie na radziła sobie z reprezentacyjnymi skrzydłami Wisły (Michał Daszek, Adam Wiśniewski) i po pierwszej połowie zrobiło się 20:13 dla przyjezdnych. Piorunujący finisz pierwszej połowy w wykonaniu rywali, pozbawił szczecinian determinacji, którą pokazywali w pierwszych minutach.

Druga połowa to już 30 minut znęcania się Wisły nad Pogonią. Goście gole rzucali seriami, a podopieczni Pareckiego byli zupełnie bezradni. Trener po raz kolejny miał wąską ławkę rezerwowych, na której dodatkowo zabrakło jeszcze Michala Bruny. Szczecinianie rozmiary "demolki" zmniejszyli dopiero na finiszu, ale mecz i tak zakończył się nieco wstydliwym wynikiem 22:40.

Cud?

Pogoń w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego zagra na wyjeździe z przedostatnią w tabeli Stalą Mielec. Zwycięstwo jest jak najbardziej realne, jednak może nie wystarczyć do awansu do fazy play-off. Jeśli bowiem w sobotę Gwardia Opole nie przegra na własnym terenie z Zagłębiem Lubin, granatowo-bordowi będą już skazani na walkę o utrzymanie.

Pogoń Szczecin - Orlen Wisła Płock 22:40 (13:20)

Pogoń: Morawski, Tatar - Zaremba 9, Kniaziew 6, Walczak 3, Gierak 2, Trzaszczka 1, Fedeńczak 1, Grzegorek, Krysiak, Jedziniak.