Vive wciąż w grze o wygranie grupy. Sporo błędów, ale wygrana w Montpellier

Vive Tauron wciąż ma szansę na wygranie grupy B Ligi Mistrzów. Kielczanie zachowali ją po wyjazdowej wygranej z francuskim Montpellier.

Kielczanie ostatecznie we Francji zagrali nie tylko bez Mariusza Jurkiewicza i Grzegorza Tkaczyka, ale też bez Tobiasa Reichmanna. Niemiecki skrzydłowy, będący w ostatnich tygodniach w życiowej formie się rozchorował i nie mógł pomóc drużynie. Na prawym skrzydle w wyjściowej siódemce zastąpił go Paweł Paczkowski. Mistrzowie Polski do przerwy bardzo dobrze grali w ataku pozycyjnym. Mieli mnóstwo zespołowych akcji i świetnie obsługiwali kołowego Julena Aginagalde. Hiszpan w tej części zdobył pięć bramek.

Po profesorsku rozgrywał Uros Zorman, który miał aż cztery asysty. Zespół Dujszebajewa miał również bardzo dobrą skuteczność - z 23 rzutów spudłował zaledwie sześć (74 procent). Jedyny minus to za dużo strat - aż osiem (a w sumie w meczu 15). Po nich rywale najczęściej zdobywali łatwe bramki z kontrataków. Kielecki szkoleniowiec nie mógł być za to na pewno zadowolony z postawy obrony - zwłaszcza jej środka formacji. Gubili się w niej Mateusz Kus, Piotr Chrapkowski czy Michał Jurecki. Francuzi za łatwo zdobywali bramki z drugiej linii (brylował w tym Diego Simonet) oraz znajdowali pozycje dla swoich kołowych. Kilka razy swojej kolegów uratował dobrze spisujący się Sławomir Szmal.

Po zmianie stron kielczanie zdecydowanie poprawili już obronę i na efekty nie trzeba było długo czekać. Między 39. a 43. minutą zdobyli trzy gole z rzędu i wygrywali 23:20. Ale decydujący cios rywalom zadali w 51. minucie. Wtedy właśnie w krótkim odstępie czasu znów trafili trzykrotnie i prowadzili już 29:23. Rywale próbowali się ratować i zmienili obronę na 4-2, a w ataku wycofywali bramkarza i wprowadzali siódmego zawodnika. Mistrzowie Polski w krótkim odstępie czasu zrobili trzy straty, ale Francuzi tego nie wykorzystali. Ich ryzyko w ofensywie się nie opłaciło, bo Manuel Strlek i Uros Zorman zdobywali łatwe gole do pustej bramki.

Dzięki tej wygranej Vive Tauron Kielce zapewniło sobie przynajmniej drugie miejsce w grupie, a wciąż ma szansę na jej wygranie. Musi w niedzielę (godz. 18) pokonać w Hali Legionów Pick Szeged i liczyć również na porażkę Barcelony u siebie z Rhein Neckar Löwen (sobota godz. 20.30).

Montpellier - Vive Tauron Kielce 27:32 (16:17)

Montpellier: Gerard 1, Bellahcene - Fabregas 5, Costa 4, Guigou 4, Simonet 4, Dolenec 3, Gajić 3, Villeminot 2, Kavticnik 1, Esteki, Borges, Toumi, Anquetil. Kary: 4 minuty.

Vive Tauron Kielce: Szmal, Sego - Cupić 7 (3), Aginagalde 6, Jurecki 4, Lijewski 3, Strlek 4, Buntić 2, Bielecki 2, Paczkowski 2, Jachlewski 1, Chrapkowski 1, Zorman, Kus. Kary: 8 minut.

Inne wyniki Ligi Mistrzów

Grupa A: Flensburg - MKB Veszprem 28:29 (12:10), Orlen Wisła Płock - PSG 22:27 (12:16), HC Prvo Zagrzeb - Celje Pivovarna Lasko 24:23 (8:9), Besiktas Stambuł - THW Kiel 27:32 (14:17)

Grupa B: IFK Kristianstad - FC Barcelona 24:31 (12:19), Pick Szeged - Vardar Skopje 29:31 (14:13).

Copyright © Agora SA