Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2. Michał Probierz: Przyjechaliśmy tu pewni swoich umiejętności

- Nie można było z Lechem Poznań iść na wojnę, rzucić się na niego z szabelkami i zginąć. Trzeba grać mądrze, a moi piłkarze tak zagrali i za to im chwała - ocenia Michał Probierz, trener Jagiellonii Białystok, która wygrała na terenie mistrzów Polski 2:0.

Bramki dla gości zdobyli przy Bułgarskiej Igors Tarasovs (w 26. minucie) i Piotr Tomasik - pięć minut przed przerwą, z rzutu karnego. - Najważniejsze wydarzyło się przed meczem. Przed meczem z Legią Warszawa byliśmy pełni optymizmu, ale przegraliśmy tamto spotkanie mentalnie [wynik - 4:0 dla Legii]. Zależało nam na tym, żeby wyciągnąć wnioski i dobrze przygotować się do meczu z Lechem. W poprzedniej kolejce odrobiliśmy straty i wygraliśmy. W tygodniu zwyciężyliśmy w sparingu i odbudowaliśmy się mentalnie, moi piłkarze pokazali, że potrafią grać szybko. Przyjechaliśmy tu pewni swoich umiejętności - mówi Michał Probierz.

O samym meczu trener Jagiellonii Białystok opowiada: - W pierwszej połowie dobrze graliśmy z kontrataku. Szybko otworzyliśmy wynik po stałym fragmencie gry, a potem podwyższyliśmy prowadzenie z rzutu karnego. W drugiej części graliśmy konsekwentnie, może niezbyt efektownie, ale naszym celem było dowiezienie wyniku. Kontratakowaliśmy, mieliśmy swoje sytuacje. Gratuluję zawodnikom, że zagrali w taki sposób i wygrali.

Jagiellonia Białystok zrównała się punktami z Lechem Poznań, który spadł na ósme miejsce w tabeli. Wygląda na to, że obie ekipy będą rywalizowały o miejsce w grupie mistrzowskiej. - Walczymy o zakwalifikowanie się do ósemki, co będzie trudnym zadaniem, bo wszyscy zainteresowani wygrywają swoje mecze - mówi.

Michał Probierz uważa, że jego zespół musiał grać w Poznaniu z kontrataku. - Trudno żeby porównywać potencjał nasz i Lecha, który buduje zespół tak, że kupuje piłkarzy za grube pieniądze. A my? Góralski rok temu grał w I lidze, Frankowski przyszedł z Lechii, a Cernych bronił się przed spadkiem. Nie można iść na wojnę, rzucić się na rywala z szabelkami i zginąć. Trzeba grać mądrze, a moi piłkarze tak zagrali i za to im chwała - tłumaczy.

Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!

Więcej o:
Copyright © Agora SA