Siatkarze Asseco Resovii zagrają z logo Krakowa na koszulkach

Rzeszowscy siatkarze zagrają w turnieju Final Four m.in. z wizerunkiem Krakowa na koszulkach. Czy promocyjnie nie straci na tym Rzeszów?

- Nie dość, że turniej odbędzie się w Krakowie, to jeszcze ludzie zobaczą na koszulkach rzeszowskiej drużyny logo tego miasta. Niektórym kibicom Asseco będzie kojarzyć się z Krakowem. To nie jest dobry pomysł - oceniają rzeszowscy kibice Asseco.

Final Four to finał siatkarskiej Ligi Mistrzów. W tym roku jego organizatorem jest mistrz Polski, finalista poprzedniej edycji LM, Asseco Resovia Rzeszów. Stolica Podkarpacia nie dysponuje jednak odpowiednią halą na organizację tak dużej i prestiżowej imprezy sportowej. Wybór padł więc na Kraków, który promuje swoją nową, supernowoczesną halę.

- Udostępnienie hali to wkład Krakowa w organizację Final Four - mówi Janusz Kozioł, doradca prezydenta Krakowa. Resovia nie będzie musiała płacić za halę. Wynajęcie krakowskiej hali na jeden dzień tzw. telewizyjny, czyli meczowy, kosztuje 200 tys. zł. Takich dni będzie podczas Final Four dwa. Do tego dojdą dwa dni na przygotowanie hali przed turniejem, posprzątanie po turnieju i dzień treningowy. Koszty są więc spore. Kraków poza tym, że poniesie koszty hali, ma oczekiwania promocyjne. Na turniejowych koszulkach siatkarzy Asseco Resovii znajdzie się wizerunek krakowskiego rynku i napis "Kraków". - Rzeszów jest jedną ze stron umowy, która została podpisana pomiędzy klubem, miastem Kraków i właśnie Rzeszowem. Logo Krakowa to efekt trójstronnego porozumienia - wyjaśnia Janusz Kozioł. Jest pewny, że Rzeszów na tej umowie nie straci ani wizerunkowo, ani promocyjnie. - Oprócz naszego logo będą na koszulkach oczywiście logo Rzeszowa i wszystkie inne, które dotychczas tam są - dodaje.

Przyznanie organizacji finału Ligi Mistrzów to bezsprzecznie wielkie wyróżnienie w świecie siatkarskim. O ile siatkarze na to z pewnością zasłużyli, to miasto nie jest przygotowane na wielkie sukcesy sportowców. Ciągle w Rzeszowie nie ma hali, która mogłaby sprostać wyzwaniom wyższym niż mecze ligowe. I w najbliższym czasie to się nie zmieni. Miasto co prawda planuje przebudowę hali Podpromie, ale po przebudowie ma mieć ona pojemność około 7 tysięcy miejsc, co w przypadku wielkich imprez ciągle nie jest dużo. Na tle nowych i nowoczesnych hal, jakie powstały w Polsce, nie ma się czym chwalić. Krakowska hala może pomieścić około 15 tysięcy kibiców.

- Kraków udostępnił swoją halę i ma także oczekiwania promocyjne, ale Rzeszów na pewno na tym nie traci - uspokaja Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Według niego miasto Rzeszów wynegocjowało w umowie wszystko, co było możliwe. Wylicza zapisy umowy, które zabezpieczają interesy Rzeszowa: - Na strojach meczowych, treningowych, dresach i kurtkach siatkarzy będzie logo Rzeszowa. Podobnie na parkiecie hali, na banerach, telebimach, plakatach i elektronicznych bandach, a nawet na elewacji krakowskiej hali - mówi Chłodnicki.

Krakowskie symbole znajdą się na koszulkach siatkarzy w tym miejscu, gdzie zwykle są promowane miasta Podkarpacia. Siatkarze Asseco grają w takich koszulkach we własnej hali. Promują miasta Podkarpacia, m.in. Przemyśl, Łańcut czy Sanok. W meczach wyjazdowych w tym miejscu znajduje się promocja Rzeszowa. Odbywa się to na podstawie umowy z Podkarpackim Urzędem Marszałkowskim, który wspiera siatkarzy. - Wcześniej w tym miejscu było logo Podkarpacia. W tym roku zdecydowaliśmy się wykorzystać je na promowanie poszczególnych miast regionu - mówi Tomasz Leyko, rzecznik marszałka podkarpackiego.

W Asseco liczą, że koszulki na Final Four będą na tyle atrakcyjne, że kibice zechcą je kupować jako pamiątki z turnieju. - Graficznie są bardzo fajne i ich repliki znajdą się w pakietach upominkowych, które przygotowujemy na Final Four. Mamy nadzieję, że będą się cieszyć powodzeniem wśród rzeszowskich kibiców, ale także wśród krakowian oraz tych wszystkich, którzy przyjadą do Krakowa na turniej. Cała promocja imprezy ruszy na około miesiąc przed rozpoczęciem. Na wszystkich materiałach promocyjnych i nośnikach będą logo Rzeszowa - mówi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii Rzeszów.

Więcej o: