Wisła Kraków. Tadeusz Pawłowski: Potrzebujemy czasu, ale wiem, że go nie mamy

- Nerwowe ruchy nic teraz nie zmienią - mówi Tadeusz Pawłowski, trener Wisły Kraków, po porażce z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2.

/Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl Krakowianie prowadzili do przerwy, ale w drugiej połowie do głosu doszli rywale. - Rzut karny odmienił losy meczu. Po nim było nerwowo. Nie potraktowaliśmy dyktować warunków. Było za dużo długich piłek, za dużo strat. Ale do momentu karnego nie było źle, bo mieliśmy sytuacje do strzelenia gola. Gdybyśmy strzelili na 2:0, inaczej by się to ułożyło - mówi trener Wisły.

Po przerwie można była odnieść wrażenie, że Wisła gaśnie z minuty na minutę. - Nie chciałbym wracać do przeszłości. Jak widzieliście, było dużo nowych zawodników. Są też tacy, którzy w okresie przygotowawczym nie trenowali. Ale wyniki badań potwierdzają, że jesteśmy w stu procentach gotowi do gry przez 90minut - zapewnia Pawłowski.

- Dalej potrzebujemy spokoju. Jakieś nerwowe ruchy nic nie zmienią. Trzeba wszystko poukładać. Potrzebujemy czasu, ale wiem, że go nie ma. Przede wszystkim zespół potrzebuje jednak sukcesu. Trzeba wygrać mecz. Przyjdzie pewność siebie i będzie dużo lepiej - dodaje.

Komentarz Roberta Podolińskiego, trenera Podbeskidzia, był krótki. - Udało się wygrać spotkanie za sześć punktów. Bardzo się cieszymy, ale nie ma co dużo gadać, bo we wtorek kolejny mecz. Wcześniej nie udało mi się tu zdobyć trzech punktów, więc jestem bardzo szczęśliwy - stwierdził Podoliński.

Więcej o: