Pogoń spóźniła się 72 sekundy. Zapłaci 3 tysiące złotych

Komisja Ligi już po raz kolejny w tym sezonie ukarała Pogoń za opóźnienie rozpoczęcia meczu.

Chodzi o pierwsze tegoroczne spotkanie z Koroną Kielce (Pogoń wygrała 3:2). Portowcy nie chcieli marznąć w tunelu, ponieważ temperatura oscylowała wokół zera stopni, więc pozostali w szatni najdłużej jak to było możliwe. Według protokołu z tamtego meczu, spóźnili się dokładnie o 72 sekundy. Zdaniem komisji to właśnie ten fakt wpłynął na to, że pierwszy gwizdek zamiast o 18:00, rozbrzmiał... kilkadziesiąt sekund później. Taka błahostka będzie kosztować szczeciński klub trzy tysiące złotych.

- Brawo Komisja Ligi, w tym jesteście dobrzy. Karacie za 72 sekundy spóźnienia - nie kryje rozgoryczenia trener Czesław Michniewicz. Szkoleniowiec Pogoni swoją dezaprobatę wyraził zaraz po ogłoszeniu "wyroku" na swoim koncie na portalu Twitter.

To już nie pierwszy taki przypadek Portowców w tym sezonie. W czasie rozgrywanego jesienią spotkania z Górnikiem Łęczna (wyjazd), granatowo-bordowi także zostali ukarani za mały poślizg czasowy. Trener Pogoni tłumaczył, że to przez tylko jedną toaletę, która była w szatni. Wtedy komisja również była nieugięta i mimo wyjaśnień "wlepiła" karę finansową.

źródło: Okazje.info