Teatr, czyli nietypowy sposób na integrację piłkarzy Wisły Kraków

Trener Tadeusz Pawłowski zabrał w środę piłkarzy do teatru. - Złapaliśmy trochę optymizmu - mówią w klubie.
MATEUSZ SKWARCZEK

To jego nietypowy sposób na scementowanie drużyny. Zdarza się, że trenerzy organizują podopiecznym wyjście na quady czy paintball. Np. Robert Podoliński, były trener Cracovii, zaprosił piłkarzy na lekcję boksu. Ale teatr w celu integracji to w świecie piłki wyjątkowo rzadki pomysł.

Wiślacy obejrzeli spektakl "Kredyt zaufania" w Teatrze KTO przy ul. Gzymsików. - Zależało nam, całemu sztabowi i chłopakom z drużyny, na tym, by wyjść i poza boiskiem spędzić razem trochę czasu. Udało się to dzięki przedstawieniu, które pozwoliło oderwać się od codzienności. Fajnie, że przy tej okazji złapaliśmy trochę optymizmu i pozytywnego patrzenia na świat. Mamy nadzieję, że to pomoże nam znaleźć równowagę, spokój i radość w pracy, podczas obowiązków, które wykonujemy na co dzień na boisku - mówi Marcin Broniszewski, drugi trener Wisły, w rozmowie z klubowym serwisem.

Co zobaczyli piłkarze? Na stronie teatru o spektaklu "Kredyt Zaufania' czytamy: "Iza Kała wciela się w profesjonalną trenerkę i prowadzi godzinny kurs rozwoju osobistego, który uruchamia przede wszystkim, skrywane pod powierzchnią powagi, ogromne źródła śmiechu. Kobiecość, miłość, zazdrość, relacje rodzinne to tylko niektóre z tematów poruszanych w spektaklu. Można potraktować godzinę w teatrze jak namiastkę prawdziwego coachingu - z tą różnicą, że coaching Izy jest z przymrużeniem oka - na wesoło i z dystansem. W ciągu godzinnego kursu prowadząca Trenerka pomoże pozbyć się lęków, uwolni emocje i wesprze w rozdmuchaniu nadziei. Wystarczy dać jej tylko. kredyt zaufania!"

Więcej o: