Najlepsi Słowacy i obrońca. Oceny piłkarzy Termaliki za mecz z Cracovią

To było niezłe spotkanie w wykonaniu niecieczan. Na szczególne wyróżnienia zapracowali Patrik Misak i Martin Juhar, a także Dariusz Jarecki, strzelec jedynej bramki dla Termaliki.

Facebook?  | A może Twitter? 

Krzysztof Pilarz 3,5 - koledzy z Cracovii w pierwszej połowie nawet nie pomyśleli o tym, by zepsuć mu debiut przed publicznością w Niecieczy. Po zmianie stron postraszył go Kapustka, ale Pilarz zdał tę próbę wzorowo. Przy straconej bramce bez szans. Poza tym dobrze wprowadzał piłkę do gry krótkimi podaniami do obrońców.

Dalibor Pleva 3 - jak zwykle solidny. Nie biegał zbyt często do przodu, głównie zabezpieczał tyły. W drugiej połowie znakomicie zablokował zmierzające do siatki uderzenie Jendriszka.

Dawid Sołdecki 3,5 - wygrał kilka ważnych pojedynków główkowych, ale też raz dał się przeskoczyć Zejdlerowi. Jak zwykle grał ofiarnie i z poświęceniem. W końcówce przyjął na ciało potężny strzał z dystansu Dąbrowskiego.

Artem Putiwcew 3 - twardy i bezkompromisowy w obronie, ale nieco słabszy w rozpoczynaniu akcji. W pierwszej części gry dwukrotnie niecelnie podał piłkę i naraził zespół na kontry.

Dariusz Jarecki 5 - od początku meczu grał na wysokim poziomie. Wyprzedzał przeciwników, przerwał wślizgiem groźną akcję Cracovii. Wyróżniał się kondycją i boiskową inteligencją. Wiedział kiedy wesprzeć Juhara w ofensywnych działaniach, a kiedy zostać bliżej bramki. Piękną główką wyprowadził zespół na prowadzenie.

Mateusz Kupczak 4 - ile on wyłuskał piłek i wygrał bezpośrednich pojedynków z zawodnikami Cracovii! Sobotni jubilat (skończył 24 lata) z pewnością nie zepsuł sobie święta. Potrafił wywalczyć piłkę nawet w pozycji leżącej.

Bartłomiej Babiarz 4 - żywe srebro. Podaje, przerywa, walczy, czasami fauluje. I biega, dużo biega. Zebrał kilka bezpańskich piłek i sporo ich wyłuskał. Nieco zastrzeżeń można mieć do precyzji otwierających podań.

Patrik Misak 4,5 - ataki Termaliki przebiegały w sobotę pod słowackie dyktando. Przyjęcia, podania i dryblingi pokazały, że drzemie w nim duży potencjał. Już na początku zmusił Sandomierskiego do dużego wysiłku kąśliwym strzałem, który poprzedziła imponująca solowa akcja. Później idealnie obsłużył Juhara, ale na asystę musiał poczekać aż do drugiej części gry.

Jakub Biskup 3 - przyzwoity mecz skrzydłowego. Szarpał i próbował kombinacyjnych rozwiązań z partnerami. W pierwszej połowie pozostawał w cieniu Słowaków. Znacznie aktywniejszy był po przerwie. Niestety, został też największym pechowcem wieczoru. Poślizgnął się, czym bardzo ułatwił zadanie Wójcickiemu przy bramkowej akcji Cracovii.

Martin Juhar 4,5 - zagrał z dużym rozmachem. Z pełnym przekonaniem atakował nawet dwóch rywali, którzy często ratowali się faulami. Do pełni szczęścia zabrakło tylko gola. Miał szansę, ale po podaniu Misaka minimalnie się pomylił.

Wojciech Kędziora 3,5 - pracowity wieczór. Szukał gry na bokach boiska i dobrze osłaniał piłkę stojąc tyłem do bramki. Był koszmarem Wołąkiewicza, który nie mógł znaleźć recepty na tak aktywną postawę byłego napastnika Piasta. Zabrakło mu sytuacji bramkowych i nieco zimnej krwi, szczególnie przy wyprowadzaniu szybkich ataków.

Wołodymyr Kowal 3 - przywitał się z publicznością odważnym strzałem z dystansu. Ekwilibrystyczna główka też nie trafiła w bramkę. Nie zniechęciło to Ukraińca i trzecia próba była już bliska powodzenia. Zaoferował zupełnie inne usługi niż Misak, chociaż też zajął miejsce za wysuniętym napastnikiem.

Bartłomiej Smuczyński, Dawid Plizga - grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Więcej o: