Kapustka na piątkę. Oceny piłkarzy Cracovii za mecz z Termaliką

Cracovia zdołała obudzić się po słabej pierwszej połowie i wywieźć z Niecieczy punkt. Nierówny występ krakowian znalazł odzwierciedlenie w ocenach. Na najwyższą zapracował Bartosz Kapustka.

Facebook?  | A może Twitter? 

Grzegorz Sandomierski 3,5 - na początku meczu miał problemy z dokładnym wprowadzeniem piłki do gry. - Spokojnie - upominał go trener Zieliński. Wykazał się szczególnie przy uderzeniach Misaka i Kowala. Przy bramce nie zawinił.

Paweł Jaroszyński 4 - najjaśniejszy punkt defensywy Cracovii, chociaż przy bramce Jareckiego nieco przysnął. Poza tym był skuteczny w pojedynkach oraz dobrze włączał się do akcji zaczepnych.

Hubert Wołąkiewicz 2 - mecz do zapomnienia. Niecelne podania, zasłużona żółta kartka, seryjnie przegrywane pojedynki z Kędziorą. Uciekał się do kolejnych fauli i pracował na wykluczenie z gry. Po przerwie nie wyszedł na boisko.

Piotr Polczak 3 - przeciętny występ. Udane interwencje przeplatał stratami i łatwo przegranymi pojedynkami. Nie był w tym dniu obrońcą, któremu moglibyśmy powierzyć pilnowanie sejfu.

Deleu 3 - często uchylał drzwi Juharowi i Jareckiemu. Inna sprawa, że nie dostawał należytego wsparcia. W ten sposób stracił największy atut. Nie w głowie były mu wycieczki pod pole karne niecieczan. Z czasem w jego sektorze zrobiło się spokojniej.

Damian Dąbrowski 4 - nieco gorzej niż zwykle: zarówno w destrukcji, jak i konstrukcji ataków. Inna sprawa, że nie dostał należytego wsparcia od partnerów. Zanotował jednak kluczowe podanie przy wyrównującym golu, a na początku meczu jako jedyny w środku pola stawiał czoła napierającemu rywalowi.

Marcin Budziński 3 - próbował podań rozcinających linię obrony, ale te nie docierały do partnerów. Po jednej ze strat niemal doprowadził trenera Zielińskiego do furii. Słabo wspierał Dąbrowskiego, przez co środkiem boiska co chwilę sunęły ataki niecieczan.

Mateusz Cetnarski 3 - niewidoczny i mało kreatywny. Na plus dobre dośrodkowania ze stałych fragmentów gry. Miał szansę wyrównać, ale jego uderzenie końcem buta bez problemów wyłapał Pilarz. Tym razem bez błysku.

Jakub Wójcicki 3+ - nie radził sobie z Jareckim, który wygrał z nim większość pojedynków. Gdy wreszcie się uwolnił, trafił w poprzeczkę. A później idealnie wyłożył piłkę Jendriszkowi. W drugiej połowie bardziej pomagał Deleu.

Bartosz Kapustka 5 - najlepszy na boisku. Cracovia grała falami, on takich wahań nie notował. Wszystko, co dobre w grze krakowskiego zespołu, zaczynało się od Kapustki. Strzelał, przecinał linie przeciwnika podaniami, napędzał kontry. Jak zwykle aktywny w odbiorze piłki.

Erik Jendriszek 4 - Byłem tak odcięty od podań, że nawet Ronaldo nic by nie zdziałał - stwierdził po meczu z rozbrajającą szczerością. W takim przypadku nie pozostało mu nic innego, jak szukać gry bliżej bocznej linii. Długo nie mógł złapać właściwego rytmu. Zdobył jednak to, co należy do napastnika - strzelił gola, dziesiątego w sezonie.

Florin Bejan 3 - na przedmeczowym rozruchu uśmiech nie opuszczał jego twarzy. Rumun jakby przeczuwał, że uda mu się zadebiutować w Cracovii. Zagrał poprawnie. Mogą niepokoić błędy w ustawieniu, które musiał naprawiać faulami.

Boubacar Diabang i Łukasz Zejdler - grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Więcej o: