Piast Gliwice - Pogoń Szczecin. Radoslav Latal: Wyszli na mecz siedmioma obrońcami

- Wszyscy widzieliśmy, w jakim stanie była murawa. Warunki były bardzo trudne, a przeciwnik wymagający - mówił po remisie z Pogonią Szczecin Radoslav Latal, trener Piasta Gliwice.

Facebook?  | A może Twitter? 

- Nie było to wielkie widowisko, ale zastaliśmy bardzo trudne warunki. W pierwszej połowie po naszej lewej stronie po prostu nie dało się grać. Walczyliśmy, ale sytuacji bramkowych nie było wiele - mówił po ostatnim gwizdku Czesław Michniewicz, trener Pogoni Szczecin. - Wciąż nie jesteśmy pewni awansu do grupy mistrzowskiej, więc ten jeden punkt nie daje nam pełnej satysfakcji. Choć już cztery punkty w dwóch pierwszych meczach wiosny to niezły wynik. Ważne jest to, że nikt w takich warunkach nie odniósł kontuzji. Wracamy do Szczecina, dwa dni odpoczniemy, a w poniedziałek zaczniemy przygotowywać się do meczu z Niecieczą - zaznaczał Miechniewicz.

Co z kolei miał do powiedzenia Radoslav Latal? - Wszyscy widzieliśmy, w jakim stanie była murawa. Warunki były bardzo trudne, a przeciwnik wymagający. Na dodatek przyjechał do Gliwic po jeden punkt, wyszedł na mecz siedmioma obrońcami. Trudno było się nam przebić - nie krył szkoleniowiec Piasta Gliwice. I dodał: - Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu zła. Brakowało gry piłką. Po przerwie wyglądało to lepiej, ale - niestety - Martin Nespor i Josip Barisić nie zagrali tego, czego oczekiwaliśmy.

Więcej o: